Amputacja w kniei

Byk wpadł w kłusownicze sidła. Walcząc ze stalową linką, rozerwał sobie staw skokowy. Weterynarz w lesie amputował mu kończynę.

Nadleśnictwo Świdwin w kosza­lińskim okręgu PZŁ. Pierwszy kwietnia. Spacerowicze idący borem natrafiają na koszmarny widok. Wśród drzew leży spory jeleń. Wokół tylnego badyla owinięta stalowa linka, drugim końcem mocno przywiązana do pnia. Kończyna cała w zakrzepłej krwi. Otwarte złamanie w stawie skoko­wym, widać gładką powierzchnię kości.

– Najpierw pomyślałem, że to głupi żart, był przecież prima aprilis – wspomina strażnik leśny ze Świdwina Grzegorz Gul­bas. – Ludzie zadzwonili i mówią, że na wnyku leży wysokocielna łania. Pojechałem tam natychmiast. To nie była łania, jak alarmowali turyści, ale młody, 3–4-letni byczek. Wpadł w kłusownicze oko na grubego zwie­rza. Pętla stalowej linki zacisnęła się tuż nad racicami. Byk musiał się szarpać, biegać wokół drzewa. Linka oplotła mu badyl aż do stawu skoko­wego. Zwierz próbował się wyrwać.

W efekcie wyłamał sobie kończynę ze stawu. Badyl wisiał na strzępach skóry.

Akcja operacja

Nie tylko Straż Leśna przyjechała na ratunek. Spacerowicze wezwali również pomoc z Ośrodka Rehabilita­cji Zwierząt Fundacji „Dzika Ostoja” ze Szczecina.

– Wyglądało to dramatycznie – wspo­mina lekarz weterynarii Paweł Duda. – Staw skokowy rozerwany, otwarta torebka stawowa, poodrywane więzadła. I potrzebna szybka decyzja. Dostrzelić czy próbować ratunku? Mam doświad­czenie z dzikimi zwierzętami. Od lat współpracuję z „Dziką Ostoją”. Uzna­łem, że jest duża realna szansa na powo­dzenie. Postanowiliśmy wspólnie, by ją wykorzystać – wspomina lekarz.

Doktor Duda wiedział, że nie ma widoków na rekonstrukcję stawu. Badyl naprawdę wisiał na strzępkach skóry. Nawet przewiezienie zwierza do uniwersyteckiej kliniki niewiele by zmieniło. W grę wchodziła wyłącz­nie amputacja. Lekarz miał narzędzia, materiały i farmaceutyki. Asystowali mu profesjonalni technicy weterynarii. Zabieg nie trwał nawet pół godziny.

– Operacja polegała na wyjęciu koń­czyny ze stawu skokowego i odpowied­nim zabezpieczeniu kikuta płatami skóry. Zabieg się powiódł – relacjonuje dr Paweł Duda. – Ryzyko wiąże się jedy­nie z ewentualną infekcją. …

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3

Marek Ledwosiński / fot. iStock, Nadleśnictwo Świdwie.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 16 Oct 2017

    • 15 Oct 2017

    • 14 Oct 2017

    • 13 Oct 2017

    • 11 Oct 2017

    • 10 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 6 Oct 2017