Skazani na boki

Styczniowe słoneczne przedpołudnia, gdy trzyma lekki mróz, a śnieg skrzy się pięknie, to wymarzona pora, by wybrać się na bażanty. Tylko jaką broń ze sobą zabrać? Czy rzeczywiście poza nadlufkami myśliwi nie mają dziś lepszej alternatywy?

Boki zdominowały nasze strzelnice myśliwskie, ale podczas łowów zalety boków nie są na tyle istotne, by zdeklasować pozostałe rodzaje broni śrutowejAnaliza rynku broni śrutowej pod względem wielkości sprzedaży wykazuje, że w naszym kraju (tak jak i w innych krajach Europy) najwięcej nabywców znajdują boki. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, gdzie pionowy układ luf ocenia się często jako plebejski. Tam królują klasyczne dubeltówki.

Reszta Starego Kontynentu preferuje boki. Czy to kwestia mody? W dużym stopniu tak, ale zastanówmy się nad zaletami tej broni. Przede wszystkim czółenko: wysokie i wąskie, lepiej obejmujące lufy. Broń trzyma się wygodniej. Istotne jest także to, że nie sparzymy dłoni na strzelnicy, a zimą palce nie przymarzną nam do metalu. Spora część boków charakteryzuje się korzystnym rozłożeniem ciężaru broni – punkt ciężkości jest przeniesiony ku dołowi. Pchnięcie broni kieruje się do tyłu i jest odczuwalne na ramieniu, nie na policzku. Po pierwszym strzale z dolnej lufy bok nie schodzi tak bardzo z linii celowania. Podrzut luf jest słabszy niż przy strzelbie horyzontalnej. Łatwiej dać kolejny strzał – strzelba jest prowadzona spokojniej i można szybciej uchwycić cel. Boka nosi się wygodniej niż strzelbę horyzontalną. Szyna celownicza nadlufki zapewnia większe pole widzenia. Niektórzy dodają też, że bok przez swoją smukłość wydaje się bardziej elegancki. To jednak kwestia gustu.

Pionowy układ luf ma także wady. Podkreśla się konieczność głębszego łamania broni do załadunku oraz silniejsze oddziaływanie wiatru bocznego na strzelca, działa on bowiem na większą powierzchnię bloku luf. Boki – co zrozumiałe – zdominowały nasze strzelnice myśliwskie. Ale podczas łowów wymienione zalety boków nie są na tyle istotne, by zdeklasować pozostałe rodzaje broni śrutowej. Przykład?

Ktoś, kto kilkakrotnie strzelił z klasycznej angielskiej dubeltówki lub choćby potrzymał ją w dłoniach, natychmiast przyzna mi rację. Horyzontalna strzelba ma tak doskonałe wyważenie, zbalansowanie i składność, że po prostu chce się z niej strzelać. Taka strzelba daje kapitalne, równomierne pokrycie i jest niezwykle cięta.

Czy te przymioty charakteryzują tylko i wyłącznie angielskie dubeltówki? Nie. Bardzo przyzwoite klasyczne strzelby produkują Włosi i Hiszpanie. Kolejnym przykładem ponadczasowej broni jest horyzontalna amerykańska strzelba Winchester Model 21, ulubiona śrutówka Ernesta Hemingwaya. Broń ta powstała na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku. Opracowali ją George Lewis, Thomas Grossly Johnson oraz Wiliam Roehmer.

Ekspert Jack O’Connor napisał:

„Wiem, iż przeczytawszy tę opinię, Anglicy zażądają mojej głowy, ja jednak zawsze wybrałbym Winchestera Model 21 zamiast dowolnej, nawet najpiękniejszej dubeltówki, kiedykolwiek wyprodukowanej w Anglii. Uważam, że Winchester 21 to najmocniejsza pod względem mechanicznym i najbardziej niezawodna śrutówka ze wszystkich strzelb dwulufowych świata. Broń nie ma poprzecznego rygla Greenera ani żadnych dodatkowych, zbędnych rygli, mimo to nigdy nie spotkałem żadnego egzemplarza tej broni z luzami, podczas gdy inne strzelby, zaopatrzone w większą liczbę zamknięć niż drzwi więzienia w Missisipi, grzechoczą i telepią się jak stare wozy na drewno”.

Cały tekst w styczniowym numerze „Łowca Polskiego”

Marek Czerwiński / fot. Kristofer Hansson, Karl – Heinz Volkmar

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017

    • 3 Dec 2017