Bachus jest myśliwym

Zielona Góra, miasto słynące z winnej latorośli, doczekała się kolejnego pomnika Bachusa. Tym razem bóg wina przyjął postać myśliwego!

Myśliwską uroczystość zaszczycił swoją obecnością sam Bachus

Kilka lat temu, wkrótce po tym jak we Wrocławiu pojawiły się charakterystyczne posążki krasnali, pani Ewa Lurc wpadła na pomysł, by w podobny sposób reklamować Zieloną Górę. Zdecydowano, że symbolem miasta powinien zostać Bachusik. Idea szybko zyskała zwolenników i wkrótce później na zielonogórskich ulicach pojawiły się pierwsze figurki przedstawiające różne wcielenia znanego z rzymskiej mitologii boga winnej latorośli.

Wtedy do akcji wkroczyli myśliwi, a konkretnie: Marek Busz, Andrzej Brachmański, Andrzej Skibiński, Dionizy Stępniewski, Leszek Szewczyk. Razem z Mieczysławem Tracewskim, sympatykiem łowiectwa, zaproponowali, by Bachus przyjął także postać myśliwego. I rzeczywiście – cztery lata temu na kolumnie kamienicy stojącej przy ulicy Pod filarami pojawił się Huberticus. Rok później dołączyła do niego Artemida, następnie Socolnicus i – zupełnie niedawno, bo na początku tego miesiąca – Złotorogus. Autorem posążków jest Andrzej Moskaluk, a odlewy wykonano w pracowni Mikołaja Skotarczaka, prywatnie myśliwego. Fundatorami rzeźb są myśliwi dokonujący wpłat na specjalnie utworzone konto, a w przypadku Złotorogusa gros kosztów pokrył właściciel działającego w Zielonej Górze sklepu z wszystkim co potrzebne podczas łowów.

Odsłonięcie posążka odbywa się zawsze w oprawie sygnalistów, a mieszkańców Zielonej Góry częstuje się wtedy pieczonym dzikiem, skutecznie promując w ten sposób naszą pasję. Kolejna okazja, by skosztować tego specjału, nadarzy się już za rok. Wtedy w uliczce Pod filarami pojawi się jeszcze jeden Bachus – podkładający psy.

Bartosz Marzec

bachus-04 bachus-01 bachus-02

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter