Biały pod Kasprowym

W połowie listopada śnież­nobiałego lisa zauważyła turystka w okolicy Kośnych Hamrów pod Poroninem.

Zrobiła kilka zdjęć. Powiadomiła dyrekcję Tatrzań­skiego Parku Narodowego. Następnego dnia zwierza dostrzegł jeden z pracow­ników parku. Nie było wątpliwości. Po Tatrach biega piesiec! Polarny lis w pięknym, zimowym futrze.

– Wiedzieliśmy, że trzeba go odłowić, a jeśli nie będzie to możliwe, to odstrze­lić – wspomina wicedyrektor Tatrzań­skiego Parku Narodowego Filip Zięba.

Przyrodnicy z Parku nie mieli wątpliwości, że lis polarny to ucie­kinier z hodowli. W naturze zwierz żyje za kręgiem polarnym. Ocieplenie klimatu sprawia, że jego terytoria prze­suwają się na północ, a nie na południe. Odwrotnie niż w wypadku szakala złocistego, który w sposób naturalny, zgodny z prawami przyrody, staje się elementem naszej fauny. Piesiec hodowlany to kłopoty. Jeśli zachował instynkt polowania, mógłby szkodzić np. tatrzańskim głuszcom, których jest zaledwie kilkadziesiąt. Jeśli to zupełna ciamajda, zdechnie z głodu. Parkowi ludzie przygotowali pułapki. Wkrótce mieli ruszyć za pieścem w góry.

Tymczasem o białym lisie zrobiło się głośno w całej Polsce, bo wiadomość, że biega po Tatrach, trafiła do Inter­netu. Pojawił się pierwszy sygnał, że nie jest to uciekinier z fermy, ale zwierzak domowy, lis-kanapowiec. Jego właści­ciel, turysta, widywany był na Kru­pówkach z białym pieścem na smyczy! Udało się go odszukać. Potwierdził, że zwierzak mu uciekł.

Lisek nie miał ochoty na górskie wycieczki. Trzymał się zabudowań i nie bał się ludzi. Zatrzymał się na dłużej przy wyciągu narciarskim na Budzowym Wierchu, jednak nie pozwolił się schwy­tać. Na szczęści ktoś w porę zawiadomił właściciela. Człowiek szybko przyje­chał i cały szczęśliwy wrócił z pupilem do domu.

Lis polarny jako zwierz do towarzy­stwa? To najświeższa moda. Ludziom nie wystarczają jadowite pająki, szczury i boa. W Polsce istnieje sieć wyspecjalizowanych hodowli najróż­niejszych egzotycznych futrzaków. Ich szczenięta różnią się od zwykłych niedolisków zabranych z futrzarskiej fermy. Według oferty, są od urodze­nia poddawane swoistej socjalizacji, aby stwarzały jak najmniej kłopotów w domu. Hodowle są zarejestrowane, działają legalnie. Ceny wysokie – parotygodniowy lisek polarny z takiego gniazda kosztuje około 1800 złotych. Taka moda – ocenę każdy wydaje na swój prywatny użytek.

Marek Ledwosiński / fot. Alamy

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017