Bursztynowy lis

W pierwszy weekend marca na III Powiślańskich Mistrzo­stwach w Wabieniu Dra­pieżników spotkali się najlepsi lisiarze w kraju.

Zawody zorganizowano w obwodach o łącznej powierzchni około 70 tys. ha, na terenach: kół łowieckich „Cyranka” i „Darz Bór” ze Sztumu, „Odyniec” i „Knieja” z Kwidzyna, OHZ Wydry i Nadleśnictwa Kwidzyn.

Do udziału w mistrzostwach zgło­siło się 11 doświadczonych myśliwych – wabiarzy z okręgów: białostockiego, ciechanowskiego, koszalińskiego, słup­skiego, nowosądeckiego, tarnowskiego i warszawskiego. Członkowie Sekcji Wabienia Drapieżników, na co dzień polujący w kołach kwidzyńskich, pełnili funkcje podprowadzających wspólnie z kolegami z lokalnych kół łowieckich i OHZ.

Sztumskie mistrzostwa wabiarzy, organizowane po raz trzeci, odbyły się podczas dwóch dziennych polowań indywidualnych. Każdy z uczestników penetrował z podprowadzającym łowi­sko o powierzchni minimum 5000 ha. Polowanie odbywało z bronią gładkolu­fową, co wymuszało przywabienie dra­pieżnika na odległość nie większą niż 25 metrów. Wabiarze polowali ze stano­wisk naziemnych, ambon i zwyżek.

Stabilna pogoda, ledwie wyczu­walny wiatr, wysokie ciśnienie, kilku­centymetrowa pokrywa śnieżna oraz ostatnie dni kończące cieczkę u liszek powodowały, że drapieżniki doskonale reagowały na wab. Większość rudziel­ców padła w odległości około 20 m od wabiarza, położona śrutem nr 2 lub nr 0. Nieuszkodzone futra nadają się świetnie do wykorzystania przez kuśnie­rzy z przeznaczeniem na ekologiczne wyroby odzieżowe: czapki, kamizelki, mufki, ocieplacze.

Wieczorami polujący wraz z zapro­szonymi gośćmi spotykali się przy wspólnym stole biesiadnym. Opowie­ściom i poradom praktyków nie było końca. Członkowie Sekcji Wabienia Drapieżników rozdali podprowadza­jącym wabiki przeprowadzając krótki kurs ich użycia.

Na pokocie ułożono 32 rudzielce. Oprawę muzyczną zapewnił Michał Wojtyła, lider Zespołu Muzyki Myśliw­skiej „Hubertus” z Kwidzyna.

W konkursie zwyciężył Zbigniew Bereda z podprowadzającym Krzyszto­fem Kossowskim, strzelając sześć lisów: po trzy liszki i psy. To on otrzymał Odznakę Bursztynowego Lisa. Drugie miejsce zajął Marcin Piwka, a trzecie Mariusz Adamczyk.

Świetne efekty daje także użycie sztu­cerów małokalibrowych. Przywabienie lisa czy jenota na odległość 150 metrów nie stanowi problemu nawet dla począt­kującego wabiarza. Członkowie sekcji udzielą praktycznych porad wszyst­kim chętnym podczas Targów Huber­tus Expo, które na początku kwietnia odbędą się w Warszawie.

Wiesław Gąbka

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter