Diana od wieków

Polscy myśliwi, kiedy myślą dzisiaj o swoim patronie, odwołują się zazwyczaj do świętego Huberta czy świę­tego Eustachego. Rzadko natomiast uzmysławiamy sobie, że łowiec­twu przez wieki, a nawet tysiąclecia patronuje też bogini łowów.

Okazuje się – a interesująco pisze o tym w wydanej niedawno książce „Diana – Bogini Łowów” Alicja Milewska – że w historii łowiec­twa, choć opiekunowie łowców na przestrzeni wieków zmieniali się w zależności od miejsca na mapie i obowiązującej religii, niekwestio­nowanym numerem jeden wśród patronów polowania pozostaje… Diana i jej grecki pierwowzór – Artemida. Potwierdzają to dzieje kultury łowieckiej, tej material­nej i niematerialnej. Najwspanialsi poeci, malarze i rzeźbiarze wszech czasów – choćby tacy jak Homer, Rubens czy Fidiasz – uwiecznili Dianę w wielu swoich dziełach.

Stykamy się z tym fenomenem także współcześnie – warto to sobie uzmysłowić – niemalże na co dzień. Wizerunki kobiety-bogini łowów znaleźć można nie tylko w tysią­cach muzeów, zamków, pałaców i myśliwskich pałacyków, ale także w jeszcze większej liczbie par­ków rozsianych w całej Europie. Pomników i sanktuariów poświę­conych Dianie nie brakuje także w naszym kraju i ciągle powstają nowe, czego przykładem odsłonięcie trzy lata temu zrekonstruowanego – z inicjatywy kobiet-myśliwych – przedwojennego pomnika Diany we Wschowie.

Autorka książki przypomina rów­nież bardzo ciekawie mity i przypo­wieści związane nie tylko z Arte­midą czy rzymską Dianą, ale także starogrecką dianą Atalantą. Wszę­dzie przewija się pasja do polowa­nia i… miłość do przyrody.

Przykład Wielkiej Brytanii – gdzie każdy sezon polowań tradycyjnie rozpoczyna królowa, obecnie Elż­bieta II, oddając pierwszy strzał – świetnie pokazuje, że współczesne diany, artemidy czy starosłowiańskie dziewanny są wspaniałą i ważną częścią myśliwskiej społeczności. Wspólnie polujemy, wspólnie bie­rzemy udział w zawodach strzeleckich, razem eduku­jemy młodzież, chociażby w programach takich jak „Ożywić pola”.

W ostatnich latach rośnie w Polsce liczba polujących pań. Nasze diany wyróżniają się aktywnością i chęcią do działania, czego dowo­dem jest prężny rozwój Klubu Polskich Dian i liczne jego spotkania. Fakt, że bogini łowów patronuje nam wszystkim – obok świętego Huberta – wzmacnia nasze poczu­cie dumy z faktu bycia myśliwym.

Piotr Baraniecki

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter