Dzika Barcelona

Katalońska populacja dzików upodobała sobie przedmieścia Barcelony, znajdując tam dosko­nałe warunki rozwoju.

Naukowcy twier­dzą, że dzikom szczególnie odpowiada gęsta sieć zielonych korytarzy i… karma dla kotów. W badaniach przeprowadzo­nych przez Autonomiczny Uniwersytet w Barcelonie we współpracy z portugal­skim Uniwersytetem w Aveiro przeana­lizowano 3148 przypadków aktywności dzików w latach 2010–2014 w obszarze miejskim Barcelony.

Dla zidentyfikowania zmiennych związanych z tą inwazją uwzględniono między innymi takie czynniki, jak odległość od siedzib ludzkich, zasoby żywności, klimat i strukturę siedlisk miejskich. Okazało się, że incydenty z dzikami nakładają się na mapę punk­tów karmienia zabłąkanych kotów. Władze miasta mają więc do rozstrzy­gnięcia poważny dylemat. Znane z „zie­lonego” podejścia do świata władze autonomii oraz władze miasta wcze­śniej wykluczyły jakiekolwiek formy kontroli liczebności dzików z wykorzy­staniem myśliwych – zamiast odstrzału stosowana jest całkowicie nieskuteczna kontrola płodności. Teraz będą musiały zastanowić się, jak nie urazić miłośni­ków kotów.

Życzymy powodzenia…

Jan Bocheński / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter