Gończy podbija świat

Choć chyba żadna rasa nie kojarzy się z naszą tradycją łowiecką tak jak gończy polski, to pierwsze rodowodowe psy urodziły się dopiero w 1989 roku.

Reaktywację legendy zawdzięczamy przede wszystkim dwóm pułkownikom: Piotrowi Kartawikowi i Józefowi Pawłusiewiczowi. Zdaniem wielu hodowców, łagodny charakter czworonogów jest już dziś ustabilizo­wany, dzięki czemu mamy odważnego, wytrzymałego, zwinnego i roztrop­nego psa, o krótkiej niekłopotliwej sierści, odpornego na ciężkie warunki klimatyczne.

Nasze psy polują nie tylko w Pol­sce, ale również w Afryce, Skandynawii i we Francji. Największą popularność gończy polski uzyskał w Szwecji, gdzie poluje się z nimi na łosie, dziki, jelenie, rosomaki, a nawet na wilki. Psy dosko­nale tropią, osaczają i doskonale współ­pracują ze swoim przewodnikiem.

Christer Tarnowski-Juneborg to Szwed o polskim pochodzeniu. Przyjechał jako świeżo opierzony myśliwy i przewodnik młodego gończego polskiego na kon­kurs do Przechlewka. Szybko wszedł do naszego środowiska. W gronie Tomka Perzyny i Piotrka Wesołowskiego, cenio­nych menerów, prowadzą psy na wielu polowaniach zbiorowych. Zakochał się w gończym polskim i od wielu lat propa­guje tę rasę w całej Skandynawii. Hoduje i sprowadza szczenięta z Polski. Tylko za jego pośrednictwem do Szwecji trafiło już około 300 psów.

Inny nasz kolega Darek Gorgoliń­ski skutecznie propaguje polską rasę we Francji. Nasze gończe konkurują tam z gaskonami – psami o niezwykle donośnym i śpiewnym gonie. Osobiście uczestniczyłem w konkursie, podczas którego nasze psy zwyciężyły. Goń­cze polskie są tam zrzeszone w Klubie Psów Gończych z Europy Wschodniej (Club des Chiens Courants de l’Europe de l’Est), jest to klub zarejestrowany w FCI i Francuskim Związku Kyno­logicznym (Société Centrale Canine). Pierwszym hodowcą, który doprowadził do rejestracji gończego polskiego w tym klubie, jest Andre Jacquin, który po 17 latach hodowli gończego słowackiego zainteresował sie właśnie naszym goń­czym i w 2009 roku sprowadził z Polski dwie suki (Olcha i Ostra ze Studenc­kiej Biedy). W następnych latach Andre nawiązał także kontakty z innymi hodowcami z Polski i powiększał swoją sforę o kolejne psy. Obecnie we Francji znajduje sie około 200 gończych pol­skich, a zarejestrowanych jest tam już sześć hodowli.

Francuzom podoba się w naszych gończych ich pasja i ciętość. Odpowiada im ich siła. Polują z nimi w bardzo trud­nych warunkach, szczególnie w górach. Cechą gończego polskiego, którą wysoko cenią, jest także jego donośny głos, który jest modulowany w zależ­ności od akcji (stanowienie, gon, rodzaj podjętej zwierzyny).

Andre i myśliwi francuscy uwa­żają, że do wzorca naszego gończego powinna być dopisana bardzo cenna w ich opinii cecha, a mianowicie gło­szenie ciepłego tropu. Jesteśmy dumni, że gończy polski stał się cenioną rasą w światowej kolebce gończych.

Leszek Czokajło

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter