• Nowy sezon z „Łowcem”
    Nowy sezon z „Łowcem”
  • Przyroda w kadrze
    Przyroda w kadrze
  • Złote kości
    Złote kości

Hiszpańska zagroda

Podczas ogniska po polowaniu któryś z kolegów zapropono­wał wspólną łowiecką wyprawę poza granice naszego kraju. Propozy­cja została przyjęta i rozpoczęliśmy wertować oferty.

Znaleźliśmy z pozoru rewelacyjną ofertę polowania zbioro­wego w Hiszpanii. Ostateczną decyzję podjęliśmy zachęceni obietnicami orga­nizatora, który twierdził, że przeży­jemy niezapomnianą przygodę. I w tym względzie się nie pomylił!

Zapewniał nas o bardzo dużej liczeb­ności zwierzyny w obwodach, w któ­rych mieliśmy zapolować. Codziennie na pokocie miało leżeć minimum 150 sztuk grubego zwierza, dodatkowo nie było żadnych ograniczeń co do liczby i gatunku zwierzyny. W łowisku miały być wspaniałe medalowe byki jelenia, daniela oraz muflony, a także orężne dziki. A oferta cenowa była bardzo atrak­cyjna, co tłumaczył końcówką sezonu.

Skończyło się na obietnicach, ponie­waż rzeczywistość na miejscu okazała się zupełnie odmienna. Po wylądowa­niu w Madrycie pojechaliśmy do hotelu, gdzie właściciel polskiego biura oraz francuski współorganizator przeprowa­dzili odprawę dotyczącą zasad i warun­ków polowania.

Zasady, jakie miały towarzyszyć zbio­rówce, diametralnie rozmijały się jednak z wcześniejszymi ustaleniami. Nasza grupa dostała całkowity zakaz odstrzału jeleni byków, a mogliśmy strzelić tylko jednego byka daniela lub muflona i jed­nego dzika oraz 3 nietrofealne sztuki zwierzyny, czyli łanie i cielaki. Gdyby jednak ktoś nie zastosował się do tych zaleceń, obowiązywały kary pieniężne, których wysokość na tym zebraniu rze­telnie określono: za jelenia byka 1000 euro, za byka daniela i muflona 500 euro, za dzika 250 euro.

Takie warunki wzbudziły nasz pro­test – wszyscy poczuli się zwyczajnie oszukani. Większość myśliwych chciała wycofać się z uczestnictwa w polowa­niu. Jednak organizatorzy, chcąc prze­konać nas do zmiany decyzji, zaczęli obiecywać wspaniałe medalowe trofea danieli i piękne muflony. Zapropono­wano również dodatkowy bezpłatny dzień polowania, ale w kolejnym sezo­nie. Oczywiście znów usłyszeliśmy zapewnienia, że nie będzie wówczas żadnych limitów. Ostatecznie cała nasza grupa przystąpiła do polowania, licząc na wspaniałe trofea.

Polowanie okazało się jednym wiel­kim fiaskiem. Wprawdzie na pokocie znalazło się 49 sztuk zwierzyny – łanie, cielaki, małe dziki i… trzy jelenie byki, dwa słabe muflony oraz pięć oręż­nych dzików – daniela byka nikt nie widział, nawet szpicaka!!! Medalowe byki musiały pozostać w sferze naszych marzeń. Ich po prostu tam nie było – o czym z rozbrajającą szczerością powiedzieli nam miejscowi opiekuno­wie zagrody.

Po raz kolejny nasza grupa poczuła się oszukana. Postawiony w trudnej sytu­acji właściciel fermy obiecał, że w dru­gim dniu polowania nie będzie limitów co do liczby i co do gatunku zwierzyny. Ciśnienie zostało opanowane, ale o miłej atmosferze można już było zapomnieć. Niedzielne polowanie było jednak jesz­cze gorsze niż sobotnie. Brak limitów nie stanowił żadnej atrakcji. Zwierzyny było tak mało, że organizator zwlekał z poko­tem, nie chcąc kompromitować się do końca. Na pokocie położył w końcu 42 sztuki zwierzyny.

Wracając do kraju, czuliśmy się zwy­czajnie oszukani. Dla niewtajemniczo­nych dodam, że każde polowanie typu „moteria” jest bardzo przewidywalne, szczególnie co do liczby zwierzyny, jaka zostanie ułożona na pokocie. Tereny ferm są szczelnie ogrodzone, a ich właści­ciele doskonale orientują się w stanach ilościowych i składzie gatunkowym zwie­rzyny. Naszym zdaniem właściciele, orga­nizatorzy oraz pośrednicy z premedytacją oszukali naszą grupę. Tydzień po powro­cie w ramach rekompensaty zapropono­wali nam obniżkę o 1000 euro za polo­wanie, ale w przyszłym roku. Być może mieli nadzieję, że jeszcze raz damy się nabić w butelkę!

List napisałem ku przestrodze wszystkich myśliwych. Koledzy! Przed tego typu wyprawami ustalajmy jasne i precyzyjne zasady! Wszystko musi być na piśmie, bo coraz więcej polskich biur polowań jest zwyczajnie nierzetelnych. A ich nadrzędnym celem jest wyrwanie od nas kasy!

Nazwisko do wiadomości redakcji / fot. iStock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 16 May 2017

    • 15 May 2017

    • 13 May 2017

    • 12 May 2017

    • 11 May 2017

    • 10 May 2017

    • 9 May 2017

    • 8 May 2017

    • 7 May 2017

    • 7 May 2017