Kamery i polowanie

W niemieckim landzie Nadrenia-Palatynat ogło­szono jesienią tego roku pomyślne zakończenie negocjacji, jakie tamtejszy Krajowy Związek Łowiecki (LVJ) prowadził od kilku miesięcy z Krajowym Urzędem ds. Ochrony Danych i Wolności Infor­macji (LfDI).

kh_og6n8288

Rozmowy dotyczyły prawnej możliwości i określenia zasad instalowania przez niemieckich myśliwych fotopułapek w łowiskach w celu kontroli populacji zwierzyny.

Krajowy urząd początkowo zaka­zał myśliwym stosowania urządzeń, rejestrujących automatycznie ruch istot żywych w terenie, po serii skarg osób, których wizerunki nagrały kamery zainstalowane w lasach tego landu. Skarżący się ludzie podkre­ślali, że nie wyrażali zgody na takie nagrania.

W obronie myśliwych wystąpił Kra­jowy Związek Łowiecki Nadrenii-Palaty­natu. Na początku września wiceprezes LJV oficjalnie ogłosił, że opracowano zasady stosowania kamer i tym samym kończą się bardzo emocjonalne dyskusje na ten temat.

Zgodnie z zawartym kompromisem, myśliwi będą mogli umieszczać kamery, o ile nastawione będą na wykonywa­nie pojedynczych zdjęć (nie na filmy wideo), żeby zminimalizować prawdopodobieństwo zrobienia zdjęć, na których będą widoczne konkretne osoby. Należy instalować kamery w taki sposób, aby fotografowały obraz na wysokości kolan człowieka. Jeśli zda­rzy się, że kamera uchwyci jakąś osobę, to zdjęcia takie należy bezzwłocznie skasować.

Grzegorz Zybura / fot. Kristofer Hansson

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter