Kociarze przeciw naturze

Najnowszy raport z antypodów na temat tamtejszych gatunków inwazyjnych przynosi niepoko­jące dane – zdziczałe koty domowe wystę­pują na obszarze 99,8 proc. Australii. 

Zwierzęta nie występują jedynie na kilku­dziesięciu wyspach i w kilkunastu specjal­nie grodzonych rezerwatach na głównym lądzie. Szacuje się, że na kontynencie żyje dziś 6,3 miliona kotów.

Przyrodnicy od dawna biją na alarm, rząd wprowadza kolejne zakazy hodowli i posiadania oraz urucha­mia kolejne programy eksterminacji – na marginesie dodajmy, że znaczna część wspomnianych wcześniej wysp jest dziś wolna od kotów w wyniku skutecznej realizacji takich właśnie pro­gramów. Australijskim kotom przypi­suje się odpowiedzialność za wytępie­nie około 20 unikatowych gatunków tamtejszej fauny, kolejnych kilkadzie­siąt znajduje się pod presją spychającą je na krawędź zagłady.

Australia i Antarktyda są jedynymi kontynentami naszej planety, których fauna i flora ewoluowały bez obecności kotów. Pojawienie się nowego drapież­nika – dodajmy, że wyjątkowo spraw­nego i wyjątkowo płodnego – stanowi dla rodzimej przyrody katastrofalne zagrożenie.

– Koty polują bez wytchnienia – wyjaśnia dr Christopher Dickman z Uniwersytetu w Sydney. – Chociaż do zaspokojenia głodu wystarczy im 10 myszy na dobę, nie przerwą nocnej wyprawy łowieckiej i zabiją również kolejne 50, dla treningu i dla zabawy. Zagrożone są praktycznie wszystkie tor­bacze o masie poniżej 3 kg.

Walka z kotami jest wyjątkowo trudna – niechętnie podejmują przynętę i wykazują ponadprzeciętną zdolność unikania pułapek. Mało skuteczne oka­zują się również programy odstrzału przez myśliwych i strażników przyrody – relatywnie niskie zagęszczenie rzędu jednego osobnika na 4 kilometry kwa­dratowe utrudnia odłów i odstrzał.

Największym jednak problemem jest irracjonalne wsparcie społeczne – naj­większym sojusznikiem kotów pozo­stają organizacje ochroniarskie i grupy miłośników przyrody, sprzeciwiające się postulowanym przez rząd projektom redukcji liczebności kotów i ograniczeń w hodowli. Na uruchomienie wciąż czeka zatwierdzony przez poprzedni gabinet program redukcji, który zakłada eliminację 2 milionów osobników na obszarach kluczowych z punktu widzenia ochrony przyrody. Niestety, jego realizację wstrzymały działania międzynarodowych organizacji ochro­niarskich i wegańskich celebrytów.

Piotr Skalski / fot. Shutterstock

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter