Kolejna plaga

Afrykański pomór świń nie jest jedyną plagą, z jaką zmaga się obecnie Europa. Z południa nad­ciąga równie trudny prze­ciwnik – kleszcz.

Okazuje się, że upały i stosunkowo łagodne zimy – przypisy­wane zjawiskom związa­nym z ociepleniem klimatu – sprzyjają rozprzestrzenia­niu się kleszczy. Nie chodzi tu jednak o zwiększenie zasięgu terytorialnego tych niebezpiecznych pajęcza­ków, wszak na terenie Europy występują praktycz­ nie wszędzie, lecz o liczeb­ność i penetrację coraz to nowych środowisk.

Okazuje się bowiem, że w państwach basenu Morza Śródziemnego klesz­cze opanowują kolejne miasta, a w niektórych wypadkach z dużą łatwo­ścią kolonizują także domy i mieszkania. Nie jest to wyimaginowane ryzyko. Kleszcze są nosicielami wielu groźnych dla czło­wieka pasożytów, bakterii i wirusów – lista chorób odkleszczowych jest bardzo długa i zawiera wiele egzo­tycznych, a przez to trud­nych do rozpoznania.

W Hiszpanii od kilku sezonów prowadzona jest intensywna kampania informacyjna skierowana również do myśliwych. Mimo to w 2018 roku zaobserwowano rekor­dową liczbę zgłoszeń zwią­zanych z atakami klesz­czy. Niestety, towarzyszy im również niespotykany wcześniej wzrost liczby zachorowań na choroby odkleszczowe, tym bardziej niepokojący, że coraz czę­ściej zgłoszenia pochodzą od mieszkańców miast, któ­rzy ze środowiskiem natu­ralnym mają bardzo ograni­czony kontakt lub nie mają go wcale. Ostatnio hiszpań­ska prasa pisała o śmiertel­nej ofierze odkleszczowej krwawej gorączki krwotocz­nej, która wystąpiła u osoby pozostającej praktycznie bez kontaktu z naturą i zwierzę­tami, podkreślając, że klesz­cze opanowały już więk­szość południowych miast.

(AT) / Wiadomości.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter