Lisiarze w Tarnowie

Zacięta rywalizacja, zaskakujące przetasowania w czołówce najlepszych polskich lisiarzy i imponujący pokot. XI Mistrzostwa PZŁ w Wabieniu Drapieżników, które odbyły się w Tarnowie, dostarczyły wiele emocji.

Impreza rozpoczęła się mszą w kościele w Zgłobicach pod Tar­nowem, a sama inauguracja XI Mistrzostw PZŁ w Wabieniu Drapież­ników odbyła się w hotelu „Dunajec”, również w Zgłobicach. Imprezę otwo­rzyli prezes Okręgowej Rady Łowiec­kiej w Tarnowie Roman Bukowski oraz prezes Klubu Wabiarzy PZŁ Sławomir Pawlikowski.

Nadeszła chwila losowania rewi­rów. Choć ich powierzchnia zawsze jest podobna, to jednak różnią się specy­fiką. W niektórych dominuje zwierzyna gruba, w innych drobna. Różna bywa także wielkość populacji drapieżników. Piątkowym popołudniem 25 myśliwych wabiarzy przy sprzyjającej pogodzie wyruszyło do łowisk.

Od wysokiego „C” rozpoczął rywa­lizację Tomasz Adamczyk z KŁ „Bór” z Tarnowa, polujący w KŁ „Odyniec” z Dębicy (towarzyszył mu podprowadza­jący Jacek Dydyński). Kiedy o godzinie 18.50 strzelił trzeciego lisa, objął prowa­dzenie. Po kilku godzinach przypomniał jednak o sobie weteran Mistrzostw PZŁ w Wabieniu Drapieżników, broniący tytułu wicemistrza Artur Czajecki z KŁ „Diana” z Chrzanowa, który swój pierw­szy dzień zmagań zakończył z imponują­cym wynikiem – łowisko KŁ „Batalion” z Krakowa uwolnił od 6 lisów i jednej kuny. Niewiele gorszy rezultat osiągnął debiutujący w tej imprezie Adam Morys z KŁ „Dunajec” z Wojnicza, który strzelił 5 lisów. Trzecie miejsce po pierwszym dniu zajmował Marcin Bobola z okręgu krośnieńskiego, który polował w KŁ „Bażant” z Brzeźnicy.

W sobotę zmagania rozpoczęto o godzinie 16.00. Ten dzień przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcia. Doszło do przetasowań w czołówce, gdyż Marcin Bobola strzelił w łowisku KŁ „Bażant” z Tarnowa jeszcze 5 rudzielców i z wynikiem łącznym 9 lisów zwyciężył w XI Mistrzostwach PZŁ w Wabieniu Drapieżników. Drugie miejsce zajął Artur Czajecki, który drugi raz z rzędu został wicemistrzem, kładąc na pokocie 8 lisów i 1 kunę. Trzecie miejsce – co było chyba największą niespodzianką – zajął Adam Morys, który upolował 7 lisów.

Zakończenie mistrzostw odbyło się nad brzegiem Dunajca. Sygnały pokotu odegrał Zespól Sygnalistów „Hetmań­scy” pod kierownictwem Liliany Nowak. Wyniki zostały ogłoszone przez sędziego głównego XI Mistrzostw PZŁ w Wabie­niu Drapieżników Sławomira Pawlikow­skiego, który zapowiedział też, że kolejna taka impreza odbędzie się w lutym 2018 roku w okręgu sieradzkim, a jej koordy­natorem organizacyjnym ze strony Klubu Wabiarzy PZŁ będzie Włodzimierz Tusz.

Maciej Nartowski

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter