Lubelskie eldorado

W ostatnich latach w części naszych łowisk obserwowana jest stabilizacja liczebności zajęcy. W niektórych łowiskach obserwo­wany jest nawet niewielki trend wzrostowy.

Jednym z takich kół, gdzie prowa­dzone są polowania na zające, jest koło nr 93 „Bażant” z Poniatowej. Na terenie dwóch dzierżawionych obwodów rok­rocznie strzela się w sezonie ponad 300 zajęcy. W obecnym sezonie łowieckim łącznie odstrzelono ich 438!

Obwody „Bażanta” graniczą ze sobą, ich powierzchnia wynosi 13,6 tys. ha. W strukturze upraw dominują sady i uprawy owoców miękkich, głównie malin i porzeczek. Dość znaczny udział stanowią także nieużytki, śródpolne remizy oraz niewielkie kompleksy leśne. Niby nic szczególnego, przecież podob­nych obwodów w naszym kraju jest zdecydowanie więcej, a zajęcy w nich niewiele.

O przepis nie tylko na zajęczy sukces zwracam się do prezesa koła Waldemara Statecznego. Z uśmiechem odpowiada:

– Jest to niewątpliwie zasługa wszyst­kich członków koła, którzy wiele serca, a przede wszystkim czasu poświęcają na prowadzenie racjonalnej gospodarki łowieckiej – po szczegóły jednak odsyła do łowczego Grzegorza Miotły.

– W kole podejmowanych jest wiele działań, które w połączeniu z niemal idealnymi warunkami sprzyjają popula­cji zajęcy, jak również innych gatunków zwierzyny drobnej. Skupiamy się przede wszystkim na intensywnym odstrzale drapieżników. Kluczową rolę w tych działaniach zajmuje odstrzał lisów, któ­rych pada w sezonie około 150 sztuk. Nie bez znaczenia pozostaje także kwe­stia systematycznej współpracy z oko­liczną ludnością w zakresie edukacji dotyczącej szkodliwości drapieżnictwa psów i kotów.

Opisane działania przynoszą sku­tek w postaci bardzo dobrych stanów nie tylko zajęcy, ponieważ myśliwi strzelają również około 300 bażan­tów, których co roku wsiedla się około 200, ale odchowanie ich przebiega w wolierze adaptacyjnej. Efektywność tego zabiegu jest bardzo wysoka, czego znamienitym potwierdzeniem jest wielkość odstrzału, jak podkreśla łow­czy. W łowiskach poluje się również na kuropatwy. Odstrzały nie są zbyt wysokie – około 20 ptaków w sezonie, ale populacja wyraźnie rośnie i myśliwi z „Bażanta” traktują te łowy jako kontynuację wielowiekowych tradycji łowieckich.

Specyfika dzierżawionych obwodów sprzyja również wysokiej jakości osob­niczej saren. Około 25 proc. odstrze­lonych rogaczy to medalowe osobniki. Rekord koła wynosi 181,28 pkt CIC.

Marian Flis

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter