Nie dla trofeów

Amerykańscy myśliwi chcą polować na niedźwiedzie griz­zly wokół obszarów Parku Narodowego Yellowstone po tym, jak federalny departament ochrony śro­dowiska zdecydował, że ze względu na swoją liczebność nie wymagają już federalnej ochrony.

Decyzje stanowych agencji ochrony środowiska Idaho, Montany i Wyoming w sprawie wpro­wadzenia limitowanej liczby licen­cji łowieckich w strefach buforowych wokół Yellowstone zostały jednak zablokowane – jak można się było tego spodziewać, organizacje ochro­niarskie zwróciły się do tamtejszych sądów z petycjami o przywrócenie ochrony niedźwiedzi.

Jak tłumaczą przedstawiciele sta­nowych oddziałów Safari Club Inter­national, działania te w żaden spo­sób nie są motywowane troską o los niedźwiedzi. Yellowstone zasiedla dziś co najmniej 700 grizzly i – zdaniem przyrodników – więcej się nie zmieści. Niedźwiedzie stanowią więc zagrożenie nie tylko dla przebywających w parku turystów, ale również mieszkańców okolicznych terenów. Potwierdza to stale rosnąca liczba ataków na ludzi. Osob­niki agresywne i zbyt śmiało pene­trujące tereny zurbanizowane i tak podlegają odstrzałowi – tłumaczą przed­stawiciele SCI. Równie dobrze można wyznaczyć limitowaną liczbę licencji łowieckich.

– To dla nas oczywiste, że spór ma charakter ideowy – tłuma­czy pełnomocnik SCI. – Ochronia­rze w żaden sposób nie przyjmują do wiadomości, że łowiectwo jest sprawdzonym, skutecznym i, jak wykazują liczne badania, niekiedy koniecznym narzędziem zarządzania populacjami dzikich zwierząt. Zielo­nych nie interesuje los niedźwiedzi ani bezpieczeństwo ludzi. Chodzi im wyłącznie o to, by myśliwi nie mogli na nie polować – dodaje.

Piotr Leśniewski / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus