• Nowy sezon z „Łowcem”
    Nowy sezon z „Łowcem”
  • Opary smogu
    Opary smogu

Nielegalne króliki

Mieszkaniec australijskiego stanu Queensland musi zapłacić 60 tys. dola­rów grzywny za nielegalne posiada­nie królika.

Decyzja sądu w Bris­bane wywołała ogromną falę krytyki tamtejszych przepisów dotyczących ochrony bioróżnorodności. Od 2014 roku w tym stanie obowiązują prze­pisy zakazujące posiadania i obrotu handlowego, hodowli i przetrzymy­wania jako zwierzęta domowe oraz transportu w jakiejkolwiek formie innej niż w związku z odstrzałem bądź odłowem. Drakońskie kary finansowe za złamanie tych ograniczeń, urasta­jące niekiedy do setek tysięcy dolarów, oraz dość sprawne programy odstrzału i odłowu, a także spektakularne króli­koodporne ogrodzenie wzdłuż granic stanu doprowadziły do drastycznego ograniczenia liczebności królików, stanowiąc wyjątkowy przykład na tle całego kraju.

Oczywiście, nie obyło się bez kry­tyki – jak zwykle w takich sytuacjach do głosu doszli zwolennicy opacz­nie rozumianej bioróżnorodności, dla których wszelkiej maści szkodniki i gatunki inwazyjne powinny być trak­towane na równi z zagrożonymi wygi­nięciem endemitami. W przywołanym wypadku nie tylko domagają się oni uniewinnienia skazanego na grzywnę, ale wręcz całkowitej rewizji prawa i zniesienia wszelkich zakazów hodow­lanych dotyczących zwierząt domo­wych. Wskazują ponadto, że restryk­cyjne przepisy są nagminnie omijane, a Queensland wcale nie jest wolny od dzikiej populacji królików.

Władze mają świadomość społecz­nego oporu przeciw ograniczeniom. Króliki były, są i będą nielegalnie przetrzymywane przez mieszkańców stanu, podobnie jak będą leczone przez weterynarzy traktujących te nielegalne zwierzęta jako „długouche świnki mor­skie”. Przedstawiciele administracji przyznają, że „z niepokojem obser­wują i monitorują rosnącą popular­ność króliczych sanktuariów i rezer­watów”, które powstają tuż za granicą stanu, w sąsiedniej, przyjaznej kró­likom Nowej Południowej Walii. I właśnie dlatego – zdaniem przed­stawicieli tamtejszego departamentu rolnictwa i rybołówstwa – należy bezwzględnie utrzymywać obowiązu­jące restrykcje. Ich rozluźnienie może spowodować masowe przedostawanie się królików domowych do środowi­ska naturalnego I dostarczanie dzi­kiej populacji zastrzyku nowej krwi, która – jak miało to miejsce w prze­szłości w innych stanach – doprowadzi do katastrofalnej eksplozji liczebności. Kary finansowe muszą zostać utrzy­mane – twierdzą przedstawiciele władz – jeśli chcemy poważnie traktować postulaty ochrony rodzimej przyrody.

Piotr Skalski / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 16 May 2017

    • 15 May 2017

    • 13 May 2017

    • 12 May 2017

    • 11 May 2017

    • 10 May 2017

    • 9 May 2017

    • 8 May 2017

    • 7 May 2017

    • 7 May 2017