Niemieckie drapieżniki

Niemiecki Związek Łowiecki (DJV) opublikował najnowsze statystyki łowieckie z sezonu 2015/2016.

W Niemczech takie pod­sumowania publikowane są corocznie od lat trzydziestych XX wieku i stanowią – jak twierdzą władze DJV – podstawowe źródło do analiz i obserwacji zmian, jakie zachodzą w środowisku naturalnym.

Prawdziwym kłopotem w niemieckiej przyrodzie są szopy i jenoty. W ostatnim sezonie myśliwi strzelili ponad 128 tys. szopów. W porównaniu do przeciętnej w poprzednich 5 latach był to wzrost o 40,7 proc. Jeszcze wyższa była stopa przyrostu odstrzału jenota. Niemcy odstrzelili ich ponad 27 tys. sztuk, co odpowiada przyrostowi o 51,7 proc.

Jak przewidują władze Niemiec­kiego Związku Łowieckiego, w obecnym i następnych sezonach dalej będzie trwać trudna walka myśliwych z drapieżni­kami, określona przez DJV jako „her­kulesowe zadanie”. Eliminując szopy i jenoty, niemieccy myśliwi wnoszą znaczny wkład w ochronę wielu zagro­żonych gatunków. Jednak – zdaniem nie­mieckiego związku – nie jest już możliwe skuteczne pozbycie się z terenów Nie­miec szopa i jenota. Te gatunki zadomo­wiły się już nad Łabą i będą zdobywać dalsze obszary. Polowania mogą jedynie znacznie redukować rozprzestrzenia­nie i ograniczyć ich destrukcyjny wpływ na rodzime gatunki.

Warto w tym miejscu dla zobrazo­wania skali problemu przytoczyć dane odstrzału tych drapieżników nad Wisłą. W sezonie 2015/2016 odstrzelono tylko 923 szopy i 17,5 tys. jenotów. Ten skromny pokot pokazuje, że musimy tym bardziej skoncentrować się na reduk­cji tych drapieżników, aby nie dopuścić do zadomowienia się ich w Polsce.

Maciej Basiewicz / fot. Shutterstock

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017