• Nowy sezon z „Łowcem”
    Nowy sezon z „Łowcem”
  • Przyroda w kadrze
    Przyroda w kadrze
  • Złote kości
    Złote kości

Nowość Pulsara

Białorusko­-amerykań­ski Pulsar to jeden z lide­rów wśród firm wytwarzających sprzęt noktowizyjny.

Dzięki uprzejmości firmy Delta Optical testowałem ostatnio najnowszy noktowizor Challenger G2 3,5 × 56B. Ten monokular ma przetwornik generacji 2+ i wbudowany iluminator podczerwieni o długości fali 805 nm.

Użycie takiego przetwornika, jeszcze do niedawna stosowanego tylko w urządzeniach wojskowych, pozwoliło na uzyskanie o 25 tys. razy jaśniejszego obrazu niż w sprzęcie pierwszej generacji. Ponadto, dzięki użyciu dużego obiektywu o średnicy 56 milimetrów obserwowane przez nas obiekty są wyraźne i kontrastowe. Dodatkową zaletą jest również dłu­gość działania, która przy włączonym doświetlaczu wynosi nawet do 15 godzin.

Zawsze jednak najważniejszym czynnikiem wpływającym na wybór jest dystans detekcji. Nikt przecież nie kupi urządzenia, w którym możemy obser­wować zwierzynę jedynie z bliskiej odle­głości. W wypadku nowego Pulsara, bez iluminatora podczerwieni i przy szczątkowym świetle, zasięg detekcji wynosi blisko 200 metrów. Z tej odle­głości udaje się zauważyć buchtujące na łące dziki. Włączenie podświetlenia powoduje znaczące zwiększenie pola obserwacji do około 350 metrów, co przy odrobinie szczęścia pozwala policzyć całą watahę – w świetle ilumi­natora doskonale widać świecące oczy.

Zaletą nowego Pulsara jest zie­lony kolor wyświetlanego obrazu, co w znacznym stopniu ułatwia obserwację i – co bardzo ważne – nie oślepia użytkownika jak się to dzieje przy przetwornikach czarno-białych. Dla wszystkich myśliwych zaletą też będzie duże pole obserwacji, wynoszące ponad 20 metrów na dystansie 100 metrów. W tym modelu do noktowizora możemy zamontować również dwa dodatkowe iluminatory – sprzedawane oddzielnie.

Urządzenie zbudowane jest ze stopów metali pokrytych gumą. Ponadto sprzęt jest odporny na zewnętrzne warunki atmosferyczne, czyli niegroźne są mu deszcz czy też mróz, nawet do –20°C.

Noktowizor nie jest tanim urzą­dzeniem i kosztuje około 6 tysięcy złotych. Moim zdaniem, użytkownicy nie będą jednak żałować tego wydatku. Znacząco poprawi on bezpieczeństwo podczas nocnych polowań, zapewniając możliwość właściwego rozpoznania celu. Sprzęt może być wykorzystywany przez straż łowiecką i leśną, ale również naszych strażników łowieckich. Wiedza, jaką zdobędziemy podczas nocnych patroli, będzie bezcenna przy określeniu liczebności zwierzyny.

Wacław Matysek

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 16 May 2017

    • 15 May 2017

    • 13 May 2017

    • 12 May 2017

    • 11 May 2017

    • 10 May 2017

    • 9 May 2017

    • 8 May 2017

    • 7 May 2017

    • 7 May 2017