Ołów zabija kondory

Badania opublikowane przez amerykańską Narodową Akademię Nauk (National Academy of Sciences) nie pozostawiają złudzeń – kondory kalifornijskie nie wytworzą stabilnej populacji, dopóki myśliwi nie zrezygnują ze stosowania ołowianej amunicji.

fot. Wikimedia CommonsDowodów dostarczył program badawczy realizowany przez zespół toksykologów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz. Z opublikowanego w czerwcu raportu wynika, że kondory wciąż pochłaniają niebezpiecznie wysoki poziom ołowiu, żerując na zwierzętach zabitych przez myśliwych lub pozostawianych po polowaniach patrochach.

Kondory objęte są federalnym programem ochrony z rocznym budżetem w wysokości około 5 milionów dolarów. Ptaki poddane są ścisłemu monitoringowi – praktycznie wszystkie osobniki żyjące na wolności wyłapywane są dwukrotnie w roku i poddawane badaniom na obecność ołowiu w organizmie. Od 1997 r. niemal połowa z nich wymagała tzw. chelatacji czyli zabiegów oczyszczania organizmu z metalicznych trucizn.

Niestety zatrucia ołowiem wciąż pozostają główną przyczyną śmiertelności tych ptaków. „Jeśli chcemy stworzyć stabilną populację ptaków żyjących na wolności, musimy przekonać myśliwych i całkowicie wyeliminować stosowanie ołowiu w amunicji” – powiedziała Myra Finkelstein, jeden z czołowych toksykologów pracujących w programie ratowania kondorów.

Kondory kalifornijskie należą do najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków światowej awifauny. W 1982 r. – przed rozpoczęciem krajowego programu hodowli i reintrodukcji – na świecie pozostawały przy życiu zaledwie 22 ptaki. Według stanu na koniec maja 2012 r. ich obecna populacja obejmuje 416 osobników, z czego na wolności w Kalifornii, Arizonie i w północnym Meksyku przebywa 236 ptaków. Pozostała liczba 180. kondorów zamieszkuje specjalistyczne ośrodki realizujące programy hodowli i reintrodukcji.

at / fot. flickr. no.wikipedia.org

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter