Podniebnych łowów czar

43. Międzynarodowe Łowy z Sokołami przyciągnęły liczną publiczność i udowodniły, że piękna tra­dycja pozostaje wciąż żywa.

Słoneczna jesienna aura, bogate w zwierza rewiry i przybyli z różnych stron Europy sokolnicy. 43. Międzynarodowe Łowy z Sokołami, które na początku listopada odbyły się na ziemi kieleckiej, przyciągnęły liczną publiczność i udowodniły, że piękna tra­dycja polowań z sokołami i jastrzębiami pozostaje żywa.

Sokolnictwo to więcej niż polowanie – to sztuka, a tajniki tej sztuki poznać mogą tylko nieliczni. Początki sokol­nictwa w Polsce sięgają X wieku, kiedy to przejęliśmy je najpewniej od Tatarów. Długo, bo aż do XV stulecia, pozo­stawało ono wyłącznym przywilejem panujących. Zmieniło się to dopiero po zjeździe krakowskim z 1423 roku, kiedy ustanowiono prawo polowania na własnych gruntach – jeden z rycer­skich przywilejów. Złote lata sokolnictwa przypadły na wieki XVI i XVII, kiedy to ukazały się fundamentalne dzieła o polowaniu z ptakami łowczymi, sposo­bach ich odłowu i układania.

O zachowanie tej pięknej polskiej tradycji dba obecnie Gniazdo Sokolni­ków. Co roku zarząd klubu organizuje Międzynarodowe Łowy z Sokołami. Dziesiąty już raz sokolników gościły ziemia kielecka i bogate w zwierzynę drobną łowiska, których gospodarzami są myśliwi z kół łowieckich „Diana” z Kazimierzy Wielkiej, „Łoś” z Buska­-Zdroju, „Szarak” ze Stopnicy i OHZ Bogucice.

W słoneczny poranek 10 listopada uroczystego otwarcia łowów dokonał łowczy okręgowy z Kielc Jarosław Miko­łajczyk. W imprezie uczestniczyło 67 sokolników z Polski, Czech, Słowacji, Holandii i Wielkiej Brytanii, polujących z sokołami i jastrzębiami. Nie zawiodła także publiczność – licznie przybyła młodzież ze szkół leśnych w Tucholi, Zagnańsku, Rogozińcu, Warcinie, Biłgo­raju oraz studenci SGGW z Warszawy.

Sokolników podzielono na cztery grupy „jastrzębie” i cztery „sokole” – niezbyt duże, ponieważ podczas polo­wania wolno puszczony może zostać tylko jeden ptak. Dwa pierwsze dni były słoneczne, prawie bezwietrzne, a więc dla sokolników idealne. Trzeciego dnia pogoda nieznacznie się popsuła, co nie przeszkodziło jednak w łowach.

Trzeba podkreślić, że dobrze ułożony pies podsokoli jest niezastąpionym członkiem sokolniczego zespołu. To wła­śnie wyżeł, wystawiając zwierzynę, daje sygnał do rozpoczęcia polowania. W tym momencie puszcza się sokoła, który po nabraniu odpowiedniej wysokości czeka, aż pies wypłoszy wystawioną zwierzynę. Następnie z prędkością około 300 km/h pikuje w pogoni za zdobyczą. W tym momencie myśliwy staje się biernym obserwatorem tego niezwykłego i poruszającego spektaklu. Nie wszystkie ataki kończą się sukcesem, ale to właśnie jest w sokolnictwie piękne.

Patronem sokolników jest święty Bawon. Według legendy został skazany na śmierć za skradzenie cennego sokoła. Tuż przed egzekucją, gdy stał już pod szubienicą, na jego ramieniu usiadł rzekomo skradziony ptak – białozór. Odczytano to jako znak niewinności. Święty Bawon okazał swą łaskę uczest­nikom 43. Międzynarodowych Łowów z Sokołami. Na pokocie ułożono 44 bażanty i 1 kaczkę krzyżówkę. Za naj­piękniejszy lot, najlepiej ułożonego ptaka i koleżeńską postawę nagrodzono dwóch myśliwych. Królem łowów soko­lich został Sławomir Sularz, a Rado­sława Milkowskiego uhonorowano tytułem króla łowów jastrzębich.

Międzynarodowe Łowy z Sokołami to także okazja do wymiany doświad­czeń łowieckich i hodowlanych, zakupu elementów wyposażenia ptaka, tzw. utensyliów, ale przede wszystkim do spotkania z ludźmi dzielącymi tę samą pasję. W czasie łowów odbywa się egzamin na członka zwyczajnego Gniazda Sokolników. W tym roku zdało go pięć osób. Rosną więc szeregi myśli­wych „polujących pod piórem”, a piękna tradycja, którą w 2015 roku wpisano na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kultury Polskiej, będzie kontynuowana.

Adam Dopierała / fot. Sławomir Wojtyś, Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017