Powód do dumy

Mamy wystarczająco dużo powodów do dumy – podkreślają amerykańscy myśliwi, przypominając wszystkim, że łowiectwo jest dziś kluczowym elementem programów ochrony przyrody.

Oczywiście w różnych krajach, w różnym stopniu,
bo przecież trudno porównywać północnoamerykański model ochrony środowiska finansowany w dużej części przez myśliwych czy afrykańskie polowania komercyjne do modelów, które funkcjonują w Europie Zachodniej. Jednak ich wspólnym mianownikiem jest istotny wpływ na ochronę bioróżnorodności.

Amerykanie mają to policzone – w jednej z ostatnich kampanii informacyjnych międzynarodowego klubu safari SCI zestawiono liczebność populacji niektórych gatunków, wskazując zmiany, jakie dokonały się za sprawą myśliwych od początku XX wieku. I tak jelenie wirginijskie z 500 tys. osobników mogą się dziś poszczycić populacją 32 milionów, liczebność baribali urosła z krawędzi zagłady do miliona osobników, dzikie indyki z około 100 tys. osobników do 7 milionów, nieliczne dawniej widłorogi dziś liczą ponad milion osobników, liczebność wapiti z około 40 tys. wzro sła do obecnego poziomu miliona osobników, a nie- wielka liczebność kaczek osiągnęła imponującą liczbę 46 milionów osobników.

(AT) / fot. Shutterstock / Wiadomości.

 

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter