Profity z łowiectwa

Unia Europejska corocznie zyskuje dzięki łowiectwu blisko 30 miliardów euro. Mówiono o tym podczas konferencji w Parlamencie Europejskim.

shutterstock_8832280

Podczas specjalnej konferencji zorganizowanej tej jesieni w Parlamencie Europejskim wykazano, że bezpośrednie wydatki myśliwych Starego Kontynentu wynoszą ponad 16 miliardów euro rocznie, a jeśli dodać do tego wartość naszej społecznej pracy, to Unia Europejska corocznie zyskuje dzięki łowiectwu blisko 30 miliardów euro.

Nie ma lepszego biznesu dla Europy niż łowiectwo – takie konkluzje padały wielokrotnie z ust uczestników konferencji zor­ganizowanej 27 września tego roku w Brukseli przez Federację Związków Łowieckich Państw Unii Europejskiej (FACE) pod hasłem „Ekonomiczna wartość łowiectwa w Unii Europej­skiej”. Ponad 6 milionów 700 tysięcy myśliwych na Starym Kontynencie wydaje każdego roku na licencje, broń i amunicję, podróże do swoich łowisk, ubrania, a także inne zakupy związane z łowiectwem ponad 16 miliardów euro.

Jak stwierdził w swoim wystąpie­niu podczas konferencji Karl-Heinz Florenz, przewodniczący Intergrupy ds. Łowiectwa, Przyrody i Rolnictwa w Parlamencie Europejskim: – Polowa­nie jest ważnym czynnikiem rozwoju gospodarki w całej Europie, szcze­gólnie na terenach wiejskich. Widać to po szybkich pozytywnych zmia­nach, jakie zachodzą na tych obsza­rach. Wszyscy powinni doceniać rolę, jaką współczesne łowiectwo odgrywa zarówno w europejskiej ekonomii, jak i w sferach społecznej i przyrodniczej.

Michl Ebner, przewodniczący FACE, w specjalnej prezentacji – będącej podsumowaniem badań – poinformował uczestników kon­ferencji, że statystycznie każdy myśliwy na naszym kontynencie wydaje na swoją łowiecką pasję około 2400 euro, czyli ponad 10 tys. zł rocznie. W kwocie tej mieszczą się rozmaite koszty związane z uprawia­niem łowiectwa, przy czym okazuje się, że myśliwi wydają najwięcej na podróże łowieckie (około 25 proc. wszystkich wydatków), a także na opłaty za dzierżawy obwodów łowieckich (ponad 15 proc.). Nieco mniej kosztują nas licencje łowieckie, a także wydatki na zakup broni i amu­nicji (11 proc.).

Oczywiście, wiele zależy od kon­kretnego kraju i sposobu uprawiania myślistwa. W Niemczech, dla przy­kładu, najwięcej kosztują myśliwych dzierżawy terenów łowieckich. W nie­których krajach, takich jak Francja czy Wielka Brytania, znaczne koszty związane z łowiectwem generuje utrzymanie… psów myśliwskich, sokołów czy koni używanych do tra­dycyjnych polowań. W najbogatszych krajach Unii Europejskiej przeciętne wydatki myśliwych znacznie przewyż­szają średnią unijną – dla przykładu, statystyczny myśliwy w Austrii wydaje rocznie 3853 euro, a Niemiec aż 4340 euro.

Podczas konferencji zwracano także uwagę na związek między wydatkami myśliwych a tworzeniem nowych miejsc pracy. We Francji 3,6 miliarda euro wydanych przez tamtejszych myśliwych w 2015 roku zapewniło stałą pracę prawie 26 tys. osób. Wło­scy myśliwi z kolei, wydając w minio­nym roku na łowiectwo 3 miliardy 260 milionów euro, utrzymywali 43 tys. etatów.

Cały sektor łowiecki w Europie kreuje ponad 100 tysięcy miejsc pracy, głównie w takich działach gospodarki, jak produkcja broni, amunicji, optyki, odzieży i akcesoriów łowieckich, ale także karmy dla psów. Dzięki myśli­wym pracę mają także dystrybuto­rzy broni myśliwskiej, sprzedawcy w sklepach łowieckich, trenerzy psów, a wreszcie tysiące zawodowych straż­ników łowieckich i leśnych.

Zyski, jakie dzięki łowiectwu ma Europa, pochodzą nie tylko z bezpośrednich wydatków myśliwych ponoszonych z powodu realizacji ich pasji. Nikt tego jeszcze precyzyjnie nie policzył – co wskazywano w Brukseli – ale niewykluczone, że porówny­walną do „oficjalnych” 16 miliardów euro rocznie kwotę można oszaco­wać, licząc społeczne zaangażowanie europejskich myśliwych w działania na rzecz ochrony przyrody czy zago­spodarowywania łowisk i terenów rolniczych.

Dla przykładu, w Wielkiej Brytanii wartość prac wykonywanych nieod­płatnie przez tamtejszych myśliwych na rzecz ochrony przyrody szacowana jest na 250 milionów funtów (295 milionów euro) rocznie, co przeliczane jest na 3,9 miliona roboczogodzin, co z kolei zastępuje 16 tys. pracowni­ków, którym trzeba by płacić pensje za taką pracę. W Grecji społeczna aktywność myśliwych, m.in. przy zwalczaniu kłusownictwa, wyliczana jest na 7 milionów euro rocznie. Ponad 82 miliony euro przezna­czają z kolei na działania związane z ochroną środowiska myśliwi niemieccy. Nasza społeczna praca obejmuje zarządzanie populacjami zwierzęcymi, kontrolę liczby dra­pieżników, ale również utrzymanie we właściwym stanie lasów, terenów rolniczych, korytarzy przyrodniczych oraz stawów i cieków wodnych.

Bartosz Głębocki / fot. Shutterstock

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter