Rozbrajanie Europy

Urzędnicy Unii Europejskiej chcą ograniczyć legalny dostęp do broni. Sprawa dotknie głównie myśliwych.

Oficjalne statystyki głoszą, że cywilny rynek broni myśliwskiej i sportowej jest szczelny, a gęste sito policyjno-administracyjne wyklucza, by pozwolenie na broń otrzymał terrorysta

Jeśli unijne plany wejdą w życie, zakazane będą niektóre sztucery samopowtarzalne, a pozwolenie na broń będzie wydawane tylko na pięć lat.

Supermarket na przedmieściach Paryża. Wchodzi islamski ter­rorysta. Sklep pełen ludzi, jak to przed świętami.

– Poproszę AK-47, najlepiej z Rado­mia, i cztery pełne magazynki.

– Zapakować? – pyta miła ekspedientka.

– Nie, wystrzelam na miejscu – odpowiada klient.

– Proszę uprzejmie. Tysiąc euro się należy, ale jeśli weźmie pan jeszcze trzy kostki trotylu, to może być rabacik – zachęca ekspedientka.

Chory sen wariata? Nie. Takie jest pojęcie unijnych urzędników o legal­nym handlu bronią w Europie. Dali temu wyraz w projekcie zmiany unijnej dyrektywy w sprawie kontroli naby­wania i posiadania broni. Unia chce zakazać posiadania niektórych rodza­jów broni, spośród tych, które w tej chwili może mieć w domu praworządny obywatel, czyli myśliwy lub strzelec sportowy. Unia się boi, że legalna broń może trafić w złe ręce. Dlatego rozpo­czyna rozbrajanie Europy, a wszystko w trosce o nasze życie.

By było bezpieczniej

Teza startowa jest następująca: ter­roryści kupują broń legalnie. Najczęściej w sklepach myśliwskich, na pozwolenie. Upodobali sobie broń półautomatyczną, bo bez trudu mogą ją przerobić na kara­biny strzelające seriami. Przeróbka sztucera samopowtarzalnego na ręczny karabin maszynowy jest przecież dziecinnie prosta, wystarczy śrubokręt i młotek. Przy tym nikt nie odróżni ter­rorysty od zwykłego myśliwego. W ten właśnie sposób państwo islamskie zdobędzie tysiące karabinków szturmo­wych. Ponieważ procederu tego w żaden sposób nie można wyhamować, pozostaje decyzja radykalna – wycofu­jemy z legalnego rynku cywilnego broń samopowtarzalną.

Biurokraci idą jeszcze dalej. Widzą zagrożenie również w atrapach pozba­wionych cech użytkowych.

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Marek Ledwosiński / fot. Shutterstock, iStock

Przeciw chybionemu pomysłowi urzędników zaprotestowali strzelcy sportowi, kolekcjonerzy i myśliwi. Oficjalny protest złożyła Federacja Związków Łowieckich Państw Unii Europejskiej (FACE), identyczne stanowisko zajął Zarząd Główny PZŁ Obywatele Europy dostają fałszywy sygnał, że Bruksela szybko reaguje na zagrożenia, a jej ruchy – w istocie pozorowane – zapewnią bezpieczeństwo na ulicach Projekt nowelizacji zawiera zapis, którego negatywny wymiar jest trudny do oszacowania. Przewiduje wydawanie maksymalnie pięcioletnich pozwoleń na broń Autorzy projektu przyznają, że brak dowodów, iż broń legalnie sprzedawana cywilom w Europie przenika do grup przestępczych. Niemniej jednak domagają się odebrania jej prawowitym posiadaczom, aby zapobiec… ryzyku potencjalnemu

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 19 Oct 2017

    • 17 Oct 2017

    • 16 Oct 2017

    • 15 Oct 2017

    • 14 Oct 2017

    • 13 Oct 2017

    • 11 Oct 2017

    • 10 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017