Rozśpiewane pola

Największym wyzwaniem dla współczesnych myśliwych jest ochrona bioróżnorodności. Nie jesteśmy skazani na porażkę – świadczą o tym doświadczenia prowadzone w różnych miejscach Europy.

Zastosowanie odpowiednich upraw, dokarmianie i odstrzał drapieżników powodują, że środowisko polne oferuje zamieszkującym je ptakom optymalne warunki życiowe na czas lęgów i wodzenia młodych

Dowodzą one, że połączenie gospodarki łowieckiej z wymogami współczesnej gospodarki rolniczej jest nie tylko możliwe, ale może prowadzić do spektakularnych rezultatów.

Pesymiści twierdzą, że walka o zachowanie naturalnych populacji bażantów, kuropatw i zajęcy skazana jest na niepowodzenie. Ich zdaniem, bioróżnorodność obszarów rolniczych przegrywa w rywalizacji z zasadami prowadzenia dzisiejszej gospodarki rolnej. Tymczasem są w Europie miejsca, w których sytuacja zwierzyny polnej przeczy twierdzeniu, że współczesne nowoczesne rolnictwo nie daje się pogodzić z wymogami środowiska naturalnego i że tam, gdzie prowadzona jest dziś intensywna gospodarka rolna, tam cierpi na tym bioróżnorodność środowisk rolniczych.

Wymienione konkretne przykłady w kolejnych ramkach nie pochodzą z kosmosu, tylko z terenów rolniczych typowych dla lokalnych warunków Wielkiej Brytanii i Austrii. Poza spektakularnymi liczbami z pewnością wyróżnia je zaangażowanie i metodyka metodyka działań podejmowanych nie tyle na rzecz poszczególnych gatunków, co dla poprawy ogólnych warunków środowiskowych, a korzystają na tym wszyscy mieszkańcy pól.

Brytyjczycy, którzy wiodą w Europie prym w dziedzinie ochrony środowiska rolniczego, sformułowali kilka podstawowych zasad, którymi powinni się kierować wszyscy myśliwi, którzy zabierają się do ochrony bioróżnorodności pól. Ich zdaniem, plan gospodarowania środowiskiem polnym musi zawierać trzy kluczowe elementy – właściwe zarządzanie tym środowiskiem, kontrolę drapieżników i dokarmianie.

Środowisko polne nie może dziś być pozostawione same sobie. Jego bioróżnorodności zagraża zarówno rolnictwo zbyt intensywne, nastawione na sukces mierzony jedynie efektywnością plonów, jak i sytuacja, w której zróżnicowane niegdyś pola zamieniają się w ugory. Efekty takich zjawisk możemy obserwować na własnym podwórku. Z jednej strony intensywna gospodarka rolna przekształca obszary rolnicze w pustynne monokultury, likwidując wszelkie nieproduktywne użytki ekologiczne.

Z drugiej strony mamy obszary, na których produkcja rolnicza całkowicie ustała – bezkresne ugory, które z czasem ulegają sukcesji leśnej. W tego rodzaju środowiskach zwierzęta polne nie mają szans na znalezienie odpowiednich warunków do życia.

Cały tekst w styczniowym numerze „Łowca Polskiego”

Paweł Bombik / fot. Michael Breuer

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter