Ryś i królik

Podczas gdy hiszpański region Kastylia-La Mancha od wielu lat nie może sobie poradzić z kon­trolą liczebności królików, w innych regionach Półwyspu Iberyjskiego spadek liczebności tych zajęczaków przyj­mowany jest z dużym niepokojem.

Naukowcy zaobserwowali, że w nie­których rejonach Andaluzji zwierzęta te dziesiątkowane są przez chorobę wirusową, zwaną potocznie krwotoczną chorobą królików lub chińskim pomo­rem królików (ponieważ po raz pierw­szy opisano ją w Chinach w połowie lat 80. ubiegłego wieku). Niestety, rejony te pokrywają się z zasięgiem występowa­nia rysia iberyjskiego – żywej ikony pół­wyspu i jednego z najrzadszych dzikich kotów na świecie, dla którego króliki stanowią kluczowy element diety.

Ryś iberyjski – ze względu na swoje szczególne umaszczenie nazywany rysiem cętkowanym lub rysiem lam­parcim – do niedawna traktowany był jako jeden z podgatunków. Najnowsze badania wykazują jednak na tyle istotne różnice, że coraz częściej uznaje się go za odrębny gatunek. Na wolności pozo­stają zaledwie 483 osobniki, co i tak należy uznać za wielki sukces, biorąc pod uwagę, że jeszcze w 1996 roku w dziewięciu izolowanych populacjach żyło zaledwie 250 osobników, a w 2005 roku ich liczba spadła do katastrofal­nego poziomu stu kilkudziesięciu sztuk.

Wprawdzie Półwysep Iberyjski jest ojczyzną obu gatunków, to jednak króliki odegrały w historii znacznie poważniejszą rolę. W nazwach tego zajęczaka funkcjonujących w kilku sta­rożytnych językach współcześni języ­koznawcy upatrują pochodzenia nazwy dzisiejszej Hiszpanii, która miała oznaczać „ziemie królików”. Rzym­skie legiony, traktujące króliki jako szczególnie płodne, łatwe i wygodne do transportu źródło wyżywienia woj­ska, rozprowadziły te zajęczaki po całej Europie. Z czasem króliki skolonizo­wały niemal wszystkie rejony świata, często z katastrofalnym skutkiem dla miejscowego środowiska. Na dłuż­szą metę nigdzie jednak (może poza Australią i Nową Zelandią oraz niektó­rymi rejonami Ameryki Południowej) zajęczaki te nie znalazły tak doskona­łych dla siebie warunków, jak w swo­jej ojczyźnie i nigdzie od ich losu nie zależy przetrwanie innego gatunku.

Gabriel Wolniewicz / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter