Wracają granice

Rząd Danii ogłosił, że zbuduje wielokilometrowe ogrodzenie na granicy z Niemcami, aby zapobiec przechodzeniu dzikich zwie­rząt, które mogłyby przenosić afrykań­ski pomór świń na duńskie terytorium oraz powstrzyma ewentualną migra­cję niechcianych w Danii wilków.

Przy okazji został zniesiony okres ochronny i duńscy myśliwi mogą prowadzić nieli­mitowany całoroczny odstrzał dzików. Zdaniem władz, jest to konieczne dzia­łanie prewencyjne dla ochrony tam­tejszego rynku wieprzowiny, którego roczna wartość eksportu wynosi około 4,5 miliona euro.

Podczas nadzwyczajnej sesji Bunde­stagu niemieccy parlamentarzyści wyra­zili niepokój w związku z „powrotem granic”, jednak dyskusja zdominowana została przez problem wilka. Okazuje się, że za naszą zachodnią granicą nara­sta konflikt wokół coraz liczniejszej obecności burych drapieżników. Dane z najnowszego monitoringu 2016/2017 wskazują, że niemiecka populacja zbli­żyła się do liczby tysiąca osobników. Wilki zgrupowane są w co najmniej 60 watahach, co stanowi znaczący przyrost wobec 47 w roku poprzednim, oraz trudnej do oszacowa­nia liczbie samotnych par (co najmniej 15) i samotników. Nie­mieckie wilki regular­nie wędrują do Francji i krajów Beneluksu oraz do Danii.

Obecność tej liczby wilków w Niemczech – poza zaostrzeniem stosunków dyploma­tycznych z sąsiadami – zaczyna mieć poważne konsekwencje ekono­miczne. W 2016 roku wilki zabiły co naj­mniej 1000 zwierząt hodowlanych, przede wszystkim owiec i kóz, ale również bydła. W Dolnej Saksonii, gdzie owce wykorzystywane są do ochrony wałów przeciwpowo­dziowych, poruszające się wzdłuż koryt rzecznych drapieżniki niosą ze sobą trudne do oszacowania ryzyko kata­strofy. W całym kraju pojawia się coraz więcej głosów ludzi obawiających się o własne bezpieczeństwo.

W debacie przypomniano, że status wilka jako zwierzęcia chronionego regu­lowany jest w Unii Europejskiej przez tzw. Dyrektywę Fauna-Flora-Habitat, która zalicza ten gatunek do załącznika IV, przez co zwierzęta te nie mogą być płoszone, chwytane lub zabijane w gra­nicach UE. Podkreślono jednak, że ten sam załącznik dopuszcza wyjątki dla „osobników problemowych”, zagra­żających stadom lub zbliżających się do ludzi. Pytani o komentarz myśliwi zachowują daleko idącą wstrzemięźli­wość. Nieoficjalnie jednak stwierdzają, że nie będą zdziwieni, kiedy okaże się, że niemiecka populacja wilków w całości złożona jest z „osobników problemowych”.

Franciszek Sierpiński

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter