Życiowy wynik

Na strzelnicy w Gdańsku 8 czerwca odbyły się II eliminacje ligi strzeleckiej. Rywalizację indywidualną wygrał mało znany strzelec z Koszalina Paweł Andrzejczyk, który swój wynik wystrzelał ze starego rosyjskiego Iża.

Na gdańskiej strzelnicy stanęło do rywalizacji 12 sześcioosobowych drużyn i 44 zawodników indywidualnych. Przywitania gości i otwarcia zawodów dokonał prezes ORŁ w Gdańsku Marek Gorski. Do końca zmagań nie wiadomo było, kto zwycięży. Po kolejnych konkurencjach co rusz pojawiały się nowe nazwiska faworytów. Ostatecznie zwycięzcą drugiej rundy ligi strzeleckiej okazał się młody, mało znany strzelec z Koszalina – Paweł Andrzejczyk, który w wieloboju uzyskał 488/500 punktów. Drugie miejsce z wynikiem 485/500 punktów zajął Dariusz Czerwień z Piły. Trzecia lokata przypadła również zawodnikowi reprezentującemu ZO PZŁ w Pile – Marcinowi Sengerowi, który wystrzelał 482/500 punktów.

W rywalizacji drużynowej najlepszymi okazali się reprezentanci gospodarzy, którzy wywalczyli 2819/3000 punktów. Na drugim stopniu podium uplasowała się z wynikiem 2802/3000 punktów drużyna ze Słupska. Trzecie miejsce zdobyli koledzy z Gorzowa Wielkopolskiego, którzy strzelili 2772/3000 punktów.

W rodzinie Pawła Andrzejczyka łowiectwo i strzelectwo to rodzinna pasja. Poluje ojciec, starszy brat, a kilka dni temu w szeregi dołączył również najmłodszy brat.

– Strzelectwem zainteresowałem się w wieku 14 lat. To właśnie wtedy po raz pierwszy ojciec zabrał mnie na strzelnice. Tam poznałem Andrzeja Szeremeta, ówczesnego kierownika OHZ w Manowie i to on był moim pierwszym trenerem – wspomina Paweł Andrzejczyk. – Gdy wstąpiłem do PZŁ, a było to dziesięć lat temu, coraz częściej bywałem na strzelnicy i trenowałem wielobój. Jednak na sukcesy musiałem dopiero poczekać do zeszłego roku, kiedy to zająłem drugie miejsce w zawodach okręgowych. Wcześniej zawsze byłem tuż za podium. Koledzy śmiali się, że jestem wiecznie na czwartym miejscu. Teraz udowodniłem im, że i ja potrafię wystrzelać dobry wynik i wygrać zawody.

– Cieszę się bardzo, gdyż nigdy wcześniej nie udało mi się strzelić „na czysto” wszystkich konkurencji śrutowych, tym bardziej że strzelam je ze starego rosyjskiego Iża z obciętymi lufami, a całkowity wynik z wieloboju  488/500 punktów jest moim życiowym rezultatem – dodaje Andrzejczyk.

– Oczywiście oprócz strzelectwa pasjonuje mnie również polowanie. W łowisku staram się być jak najczęściej. Parokrotnie udało mi się strzelić na zbiorówce kilka trypletów co zapewne zawdzięczam regularnym treningom na strzelnicy, a staram się trenować co najmniej raz w tygodniu.

Wacław Matysek

   

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017