Biały gentleman

Długowłose wyżły brytyjskie są szczególnie związane z redakcją „Łowca Polskiego”. Anglika miał pierwszy redaktor naczelny Jan Sztolcman.

W wiekach średnich na terenie ówczesnej Hiszpanii, ale też Włoch i Francji, a później także na Wyspach Brytyjskich, na ptaki i drobne ssaki polowano z małymi, zwinnymi psami o długiej gładkiej sier­ści i zwisających uszach. Były różnie umaszczone, do czego zresztą nie przy­wiązywano szczególnej wagi. Liczyły się przede wszystkim pasja do pracy oraz niskie koszty utrzymania. Te „ptasz­niki” – jak o nich pisano – z wielką pasją buszowały w zaroślach, tra­wach i nie unikały wody. Wieść niosła, że pochodziły z Hiszpanii, choć w lite­raturze i ikonografii nie znajdziemy na to przekonujących dowodów. Mimo wszystko taką informację wielu auto­rów różnych publikacji podaje do dziś.

Przed wynalezieniem broni palnej na pióro polowano głównie za pomocą sieci lub ptaków drapieżnych. Sokołom zwierzynę wypłaszały ruchliwe pieski nazywane springerami – skoczkami – od sposobu, w jaki wypłaszały ptaki z traw i zarośli. Z kolei do polowania z sieciami wykorzystywano spaniele mniej krewkie, raczej wskazujące miej­sce, gdzie ukryła się zwierzyna. Psy skra­dały się w ich kierunku, ostro merda­jąc ogonem, następnie przysiadały lub przywarowywały, a myśliwi nakrywali warującego psa i teren przed nim siecią.

Po wynalezieniu broni palnej – początkowo skałkowej, a później coraz bardziej doskonalonej – ewolu­owały też epagneule. To z nich drogą selekcji i krzyżowania z wyżłami – lub jak podają inne źródła z psami goń­czymi – powstały setery. Ich nazwę Brytyjczycy wywodzą od słowa to set – ustawiać.

W różnych częściach Wielkiej Bryta­nii od XVI wieku hodowano psy tego typu. Wspominają o nich stare kro­niki, np. w 1555 roku pisano, że hra­bia Robert z Northumberland ukła­dał spaniele, które przywarowywały przed ptactwem. Psy te nazywane były czasem „Sitting Spaniel” lub „Sitting Dog” – co przemieniono z czasem na „Setter”. Najważniejszy dziejopisarz kynologiczny John Kave (doktor Caius – nadworny lekarz królowej Elżbiety) wspomina o nich w ten oto sposób: Jak tylko zwietrzą ptaka, zamierają w bezru­chu i cały czas patrząc na ofiarę, kładą się na brzuchu.

Ptaszniki pracowały równie chęt­nie w wodzie, jednak na początku XIX wieku nastąpił podział na te bardziej kudłate, o falistym włosie i czuprynce na głowie, zwane wodnymi, oraz bar­dziej gładkie, z jedwabistym włosem, piórem na spodzie szyi, klatce piersio­wej, tylnej stronie nóg i spodzie ogona – zwane lądowymi. […]

Gabriela Łakomik-Kaszuba / fot. Alamy.

Dziękuję Dariuszowi Spisakowi za życzliwe uwagi przy pisaniu artykułu.

  

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 17 Oct 2017

    • 16 Oct 2017

    • 15 Oct 2017

    • 14 Oct 2017

    • 13 Oct 2017

    • 11 Oct 2017

    • 10 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017