fot. Shutterstock

Byki Krystyny

0
10

W kluczborskim ośrodku hodowli zwierzyny przez ostatnich sześć lat introdukowano 98 jeleni słowackich i węgierskich. Część z nich zaopatrzono w nadajniki radiowe i GPS.

Celem projektu było zwiększenie puli genowej oraz lepsze poznanie gatunku, który dziś występuje prawie w każdym łowisku.

Kiedy nastąpiło ostatnie wielkie zlodowacenie, praprzodkowie dzisiej­szych jeleni spychani przez lądolód na południe znaleźli schronienie na Bałkanach i na Pół­wyspie Iberyjskim. Kiedy lód ustąpił, obie grupy ruszyły na północ, zasie­dlając ponownie Europę. Bałkańska populacja dotarła w Bieszczady oraz Beskid Niski i tam znalazła optymalne warunki rozwoju, iberyjska zasiedliła resztę terytorium dzisiejszej Polski.

W Borach Stobrawskich, kon­kretnie w Nadleśnictwie Kluczbork, próbują połączyć obie populacje. W Ośrodku Hodowli Zwierzyny „Kry­styna” wykonano wcześniej wszelkie prace i zabiegi związane z poprawą warunków bytowania jeleni, ale poroża stobrawskich byków ciągle były liche. Leśnicy zebrali się na kilku­dniowej naradzie, by jeszcze raz zasta­nowić się nad przyczynami. Po latach w streszczeniu z pracy badawczej napi­szą tak: „Należy wskazać, że jakość poroży jeleni pochodzących z Borów Stobrawskich istotnie odbiega od jako­ści jeleni karpackich. Uwidacznia się to we wszystkich głównych cechach: masie poroży, długości tyk, obwodach róż, obwodach odnóg”.

W spotkaniu tym wzięli udział: łowczy Lasów Państwowych, dyrek­tor regionalny z Katowic, kilku pro­fesorów i wielu praktyków. Doszli do wniosku, że dla poprawy warun­ków bytowania jeleni zrobiono na tym terenie chyba wszystko. A ponieważ poprawy jakości osob­niczej nie widać, to nic już się zrobić nie da. No, chyba że wykorzystać genetykę… […]

Cały tekst we wrześniowym numerze „Łowca Polskiego”

Piotr Tomiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię