Dzicza ekspansja

Coraz więcej dzików masze­ruje przez Europę, zajmując nie tylko swe tradycyjne tereny, ale także zimniejsze rejony górskie w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.

 fot. Shutterstock

Wykorzystując statystyki łowieckie prowadzone w ciągu ostatnich 150 lat w 12 państwach europejskich, badacze ustalili, że aż do 1980 roku populacje dzików utrzymywały swoją liczeb­ność na mniej więcej stałym pozio­mie, z odchyleniami wynikającymi z nadzwyczajnych zdarzeń, na przykład klimatycznych, ale niemających stałego wpływu na podstawową równowagę populacji.

Zmiany klimatyczne obserwowane w Europie i nazywane już od wielu lat tzw. globalnym ociepleniem zatrzęsły tą równowagą w watahach. Liczba dzików wraz z coraz łagodniejszymi zimami – a także idącymi za tym zmianami w rolnictwie – zaczęła coraz szybciej rosnąć. Zdarzające się co jakiś czas mroźniejsze zimy nie hamują tego trendu. Z wiedeńskich badań wynika też, że w tym kontekście wzrost dziczych populacji był w ostatnich dekadach wyraźnie szybszy w chłod­niejszych regionach Europy, a wolniej­szy i bardziej stabilny na tradycyjnie ciepłym południu.

Ciepłe lata sprawiły, że dęby i buki produkują o wiele więcej nasion, co sprawia, że bogaty energetycznie pokarm jest dostępny w przyrodzie przez całą zimę. Nie ma więc trady­cyjnego przednówka, który regulował liczebność populacji. Równocześnie zmiany w rolnictwie, przede wszystkim rozwój upraw kukurydzy i rzepaku, dołożyły do dziczej diety dodatkowe gigantyczne ilości wysokoenergetycz­nej karmy. Według danych Niemiec­kiego Związku Myśliwych – na które powołuje się wiedeński raport – areał tych upraw tylko w Niemczech wzrósł w ciągu ostatnich 30 lat aż 26 razy! Równocześnie wydajność upraw kuku­rydzy i rzepaku wzrosła w tym czasie, w przeliczeniu na jeden hektar, aż trzykrotnie.

Efekt? Coraz więcej dzików masze­ruje przez Europę, zajmując już nie tylko swoje tradycyjne tereny, ale także zimniejsze tereny górskie w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Teraz czas na pod­bój Europy północnej. Sprzyja temu biologia dzika, którego samice mogą mieć – jeśli są odpowiednio odżywione – młode wielokrotnie w ciągu roku.

Czy można tę dziczą ekspansję powstrzymać? Raport Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu jest tu mocno pesymistyczny. Poprzez polowanie wzrost populacji dzików można skutecznie ograniczyć czasowo na poziomie regionalnym, ale dal­szemu rozprzestrzenianiu się dzika nie można zapobiec, twierdzą wiedeńscy naukowcy. Paradoksalnie nadzieję widzą w afrykańskim pomorze świń lub stery­lizacji loch, albo w powrocie mroźnego klimatu z przeszłości.

Maciej Basiewicz / fot. Shutterstock

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter