fot. wikipedia. Jerzy Kossak (1886–1955) – Święty Hubert na koniu spotyka jelenia, 1939.

Dzień św. Huberta

0
23

Niezależnie od oceny i stosunku do legendy, św. Hubert jest najpopularniejszym patronem łowiectwa w całej Europie, a 3 listopada stał się najważniejszym świętem łowieckim.

Zgodnie z tradycją, głównym punktem programu hubertowskiego święta jest starannie przygotowane polowanie z uroczystym pokotem. Nieodzowna jest obecność sygnalistów nadających wydarzeniu właściwą oprawę. Jest to polowanie o charakterze towarzyskim i świątecznym, którego zwieńczeniem jest „ostatni miot”, czyli ognisko lub biesiada myśliwska. Tradycja hubertowska obejmuje również organizowane w środowisku jeździeckim biegi myśliwskie. Dawniej były to prawdziwe polowania typu par force – na lisa lub jelenia – dzisiaj, podobnie jak polowania hubertowskie, biegi te mają bardziej symboliczny i towarzyski charakter.

Hubertowskie łowy często poprzedzane są mszą świętą w intencji przyrody i myśliwych. Zazwyczaj nabożeństwo celebrowane jest nie w kościele, lecz w terenie, przy śródleśnych kapliczkach poświęconych patronowi. Dawniej nabożeństwo to towarzyszyło również szczególnie niebezpiecznym wyjazdom do łowiska, jak ma to miejsce w słynnej obławie na niedźwiedzia opisanej w III księdze Pana Tadeusza.

        Do księdza plebana

Dać znać, dodał pan Sędzia, żeby jutro z rana

Mszę miał w kaplicy leśnej, króciuchna oferta

Za myśliwych, msza zwykła świętego Huberta.

(…)

Wojski powstał, zrozumiał towarzyszy wolę

I uderzywszy ręką poważnie po stole,

Pociągnął złocistego z zanadrza łańcuszka,

na którym wisiał zegarek jak gruszka.

„Jutro, rzekł, pól do piątej, przy leśnej kaplicy,

Stawią się bracia strzelcy, wiara obławnicy”

Msza Hubertowska to nabożeństwo, w trakcie którego w świątyni mogą być obecne zwierzęta, związane z polowaniem: psy, sokoły a nawet konie. Ciekawostką jest fakt, że w Polsce kult św. Huberta i zwyczaj polowań hubertowskich są stosunkowo młode. Korzenie tej tradycji sięgają XVIII wieku, a do naszego kraju trafiła za pośrednictwem Sasów zasiadających wówczas na naszym tronie, którzy rozpropagowali w Polsce legendę świętego.

Podania o św. Hubercie zgodnie mówią, że był on zapalonym myśliwym. Będąc jeszcze poganinem, podczas polowania w Wielki Piątek natknął się na białego jelenia z umieszczonym pomiędzy tykami jaśniejącym krzyżem. Zwierzę przemówiło do niego ludzkim głosem, zachęcając do nawrócenia i oddania się w służbę Bogu. Traktując tę przygodę za przestrogę, Hubert został kapłanem katolickim.

Inna wersja legendy mówi, że polujący namiętnie Hubert zaniedbywał przez to obowiązki religijne. Spotkany podczas łowów jeleń miał zagrozić mu wiecznym potępieniem, jeśli nie zmieni swego postępowania. Hubert miał wówczas wyrzec się łowów, co nie przeszkodziło w uznaniu go patronem myślistwa.

W ikonografii św. Hubert przedstawiany jest najczęściej w stroju myśliwskim, z oszczepem w jednej dłoni i rogiem myśliwskim w drugiej, albo przywieszonym u boku. Jego głównym atrybutem jest oczywiście jeleń ze świetlistym krucyfiksem umieszczonym w porożu, stojący obok świętego lub klęczący u jego stóp. Rzadziej obok jelenia pojawia się pies łowczy i sokół myśliwski.

Szczególnym symbolem, który przemawiał do myśliwych był wizerunek jeleniego wieńca ze świetlistym krzyżem. Ukazywany współcześnie „jeleń hubertowski” jest dwunastakiem, co stanowi odstępstwo od hubertowskiego objawienia, w którym występował dziesiątak. Niezależnie jednak od szczegółów symbol wieńca z umieszczonym pośrodku świecącym krzyżem przypadł myśliwym do gustu i stał się znakiem wielu organizacji łowieckich. Jest również godłem Polskiego Związku Łowieckiego.

Aleksander Taras / fot. Jerzy Kossak (1886–1955) – Święty Hubert na koniu spotyka jelenia, 1939. ; (Wikipedia)

hubert-01 Świt - kapliczka Św. Huberta (commons.wikimedia.org)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię