Echa rudnickich łowów

O tym jak wspaniałe były łowy w Puszczy Rudnickiej świadczą relacje Włodzimierza Korsaka czy Juliana Ejsmonda.

Puszcza Rudnicka o mały włos nie została parkiem narodowym, w dużym stopniu ze względu na jej łowieckie bogactwa. Dawniej z wielkim upodobaniem polowały tu głowy państwa – od króla Zygmunta Starego po prezydenta Ignacego Mościckiego. O tym, jak wspaniałe były to polowania, świadczą dziś barwne relacje innych znakomitych gości: Włodzimierza Korsaka, Leopolda Pac-Pomarnackiego, Bolesława Świętorzeckiego czy Juliana Ejsmonda.

W okresie międzywojennym Puszcza Rudnicka, poło­żona 40 km na południe od Wilna, w klinie między liniami kolei wiodącymi do Grodna i do Lidy, stanowiła rozległy, przepiękny kompleks leśny. W tym okresie lasy obejmowały około 60 tys. ha, w tym około 40 tys. ha lasów rządowych, podzielonych na cztery nadleśnictwa: Międzyrzeckie, Rudnickie, Olkienickie i Inklaryskie. Centrum puszczy, a zarazem najciekaw­sze jej ostępy, stanowiło Nadleśnictwo Rudnickie, nazwane tak od starej wsi Rudniki, położonej w środku lasów nad rzeką Mereczanką, dopływem Niemna.

Za czasów Wielkiego Księstwa Litew­skiego Puszcza Rudnicka stanowiła posiadłość książąt litewskich. Z chwilą wstąpienia na polski tron Władysława Jagiełły przeszła we władanie polskiego dworu i stała się miejscem łowów naszych królów. Padało wówczas wiele grubej zwierzyny: potężne tury, okazałe żubry, łosie, jelenie, dziki, niedźwie­dzie i bobry. Puszcza była ulubionym terenem polowań Kazimierza Jagiel­lończyka, który wybudował tu pałac myśliwski. Kolejny dworek myśliwski kazał wybudować w 1511 roku król Zygmunt Stary. W nim podczas wie­lodniowych polowań Barbara Radzi­wiłłówna odwiedzała króla Zygmunta Augusta.

Wileńscy myśliwi

W 1905 roku Wileńskie Towarzy­stwo Myśliwskie wzięło w dzierżawę polowania w Puszczy Rudnickiej. Zinwentaryzowano tylko dwadzie­ścia kilka łosi, około pięćdziesięciu dzików, setkę saren oraz kilkadziesiąt głuszców, ale już w 1915 roku dzięki zwalczaniu kłusownictwa i umiar­kowanym odstrzałom naliczono już 50–60 łosi, około 150 dzików, kilkaset saren oraz przeszło setkę tokujących głuszców.

W 1927 roku Włodzimierz Korsak, pisarz, poeta, doskonały rysownik, zna­komity myśliwy, rozstał się z Warszawą oraz stanowiskiem głównego łowczego Polski i zamieszkał w Wilnie. Tutaj aż do wybuchu wojny pełnił funkcję łowczego w Wileńskiej Dyrekcji Lasów Państwowych. W tym czasie w sercu Puszczy Rudnickiej wybudowano dworek myśliwski, nazwany od imienia dowódcy oddziału partyzanckiego, wal­czącego w puszczy w 1863 roku, Sędka – Sędkowem. Zjeżdżali tu na łowy organizowane przez Korsaka prezydent prof. Ignacy Mościcki oraz członkowie sejmu, senatu i rządu.

lowiec-12-2016-web3

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3

Piotr Załęski / fot. archiwum Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie Wlkp.; archiwum Łowca Polskiego

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017