Fabryka bażantów

Koniec zimy i początek wiosny to niełatwy okres w życiu bażantów. Jeśli przeżyły, muszą szybko odbudować masę ciała i zapasy tłuszczu, niezbędne w okresie rozmnażania.

Możemy pomóc im znacząco, nie przerywając dokarmiania i zapewniając odpowiednie warunki bytowania.

Koniec lutego to czas, kiedy nasze bażanty teoretycznie mogą odetchnąć z ulgą. Nadchodzi dużymi krokami wiosna i sezon roz­rodczy. Pierwszym doskonale widocz­nym znakiem zbliżającej się wiosny jest powiększenie się róży wokół oka kogu­tów, które rozpoczynają zajmowanie terytoriów i przestają tolerować obec­ność innych samców. Dzięki badaniom wielu naukowców wiemy, że w tym cza­sie młode osobniki rozpoczynają migra­cję, która zapewnia wymianę genów między poszczególnymi populacjami. Mogą przemieszczać się nawet 15 km, ale najczęściej oddalają się nie dalej niż trzy kilometry od miejsca, w którym zimowały.

W marcu koguty zaczynają rów­nież charakterystycznie się odzywać, czym ogłaszają wszystkim ustanowienie swojego terytorium. W tym czasie jest to jednak jedynie ostrzeżenie dla innych samców, ponieważ kury nie zwracają uwagi na zaloty aż do kwietnia, kiedy to będą gotowe do założenia gniazda.

Aktywność samców osiąga swoje maksimum dopiero pod koniec kwiet­nia. Ich pianie będzie można usłyszeć przez cały dzień.  […]

Andrzej Chojnowski / fot. Shutterstock.

Cały tekst w marcowym numerze „Łowca Polskiego”

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter