Grójeckie pokoty

W okresie dwudziestolecia międzywojennego istniały w Polsce doskonale prowadzone łowiska, ale wbrew pozorom nie było ich dużo.

Niestety, wielkie pokoty były tylko chlubnymi wyjątkami w morzu marazmu, kłusownictwa i wyniszczania wszystkiego, co lata, biega i skacze.

Czytając o łowieckich historiach arystokracji i ziemian, można odnieść wrażenie, że czasy przed druga wojną światową były myśliw­skim rajem, który już nigdy się nie powtórzy. Prawda nie jest tak kolo­rowa. Zjednoczenie wszystkich orga­nizacji oraz wprowadzenie jednolitego prawa łowieckiego nie rozwiązało wielu problemów, z jakimi musieli borykać myśliwi.

Szukanie osób pamiętających tamte czasy rozpocząłem od wertowania przedwojennych roczników „Łowca Pol­skiego”, w których odnalazłem nazwi­ska elity działaczy ówczesnego związku. Ziemię grójecką rozsławiły sady owo­cowe, a sam Dańków – majątek Janaszów – zdobył światową sławę dzięki hodowli nowych odmian zbóż, m.in. ozimego pszenżyta.

Aleksander Janasz kupił Dańków od rodziny Suskich w 1878 r. Z żoną Heleną podjęli trud unowocześnia­nia gospodarki w swoim majątku. W Dańkowie założyli dom handlowy „Aleksander Janasz i synowie” i roz­poczęli hodowlę pszenicy ozimej, żyta i buraków cukrowych. Właściciel majątku pełnił również funkcję prezesa honorowego Grójeckiego Towarzystwa Rolniczego, prezesa Związku Zawodo­wego Polskich Hodowców i Wytwór­ców Nasion oraz delegata Polskiego Związku Stowarzyszeń Łowieckich na powiat Grójec.

Właśnie jako delegat opisał stan łowiectwa w powiecie grójeckim w „Łowcu Polskim” 20/1934, który doskonale ilustruje, jak w rzeczywisto­ści wyglądały łowiska w przedwojennej Polsce.

„Ogólny obszar powiatu grójeckiego (woj. warszawskie) około 170.000 ha. Zwierzyna łowna na terenie powiatu: kuropatwy i zające, w paru większych kompleksach leśnych niewielkie ilo­ści sarn, na dwóch, trzech terenach – bażanty (z maksymalnym odstrza­łem rocznym 200 kogutów w jednym terenie). Zarejestrowanych obwodów łowieckich własnych 112, obszaru 45.000 ha, wspólnych 127, obszaru 50.000 ha. Kart łowieckich wydano w roku 1933 – 138. Pozwoleń na broń myśliwską dla zaprzysiężonych straż­ników łowieckich – 28. Spraw kar­nych o naruszenie ustawy łowieckiej w 1933 r. wytoczono 56. Policja skon­fiskowała posiadaną bez pozwoleń broń w ilości – 30 pojedynek, oraz 20 dubeltówek.

Czynnych Kółek myśliwskich jest – 5, żadne z nich jednak do Polskiego Związku Stowarzyszeń Łowieckich nie należy. Kółka prowadzą gospo­darkę rabunkową, urządzając w ciągu miesiąca, na jednym terenie po trzy walne polowania, na których liczba „myśliwych” przekracza ilość ubitych (i żywych) zajęcy. Zwierzyna tępiona jest również, choć może w mniejszym stop­niu, przez zwykłych kłusowników.

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3

Piotr Załęski

  

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus