Grzywacz po ziemiańsku

Jeżeli w sierpniu poszczęści się nam na łowach, do domu wrócimy z kulinarnym skarbem. Nie ma nic smaczniejszego od pieczonego grzywacza.

Tym razem Grzegorz Russak zachęca czytelników „Łowca Polskiego” do skosztowania potrawy, która niegdyś gościła na ziemiańskich stołach. Chodzi o pieczone tuszki gołębi, które wpierw marynowało się w lekkiej bejcy warzywnej, a następnie – po nafaszerowaniu aromatycznymi obierkami kwaśnych jabłek, zmieszanymi z masłem i przyprawami – owijało się plastrami boczku. Nie popić takiego dania wytrawnym czerwonym winem, to grzech!

Cały tekst w sierpniowym numerze “Łowca Polskiego”

fot. StockFood

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter