• Nowy sezon z „Łowcem”
    Nowy sezon z „Łowcem”
  • Przyroda w kadrze
    Przyroda w kadrze
  • Złote kości
    Złote kości

III Kongres Kultury Łowieckiej

Wysoki poziom merytoryczny i dobra organizacja kongresu wyznaczyły nowe standardy dla imprez tego typu. Okazuje się, że nasze tradycje i historia są przedmiotem poważnych badań naukowych.

kongres-kl-2013-01

Jedno z największych pozytywnych zaskoczeń III Międzynarodowego Kongresu Kultury Łowieckiej, który w ostatnich dniach sierpnia tego roku odbywał się w podwarszawskiej Jachrance, to moment, kiedy prelegenci z Niemiec, którzy przyjechali na naszą imprezę, powiedzieli podczas towarzyskiej pogawędki przewodniczącemu Rady Naukowej tego wydarzenia, prof. Tadeuszowi J. Żuchowskiemu, że – uwaga! – niemieccy myśliwi powinni od Polaków uczyć się organizacji tego rodzaju imprez. Kiedy profesor powtórzył to w szerszym gronie organizatorów imprezy, byliśmy dumni, a trochę żartowaliśmy, że niemiecka elegancja i dobre maniery pokazane zostały przy tej okazji w całej krasie.

Okazało się jednak już po kongresie, że nie były to tylko grzecznościowe formuły. Jeden z gości imprezy Dieter Stahmann, reprezentujący niemieckie Forum Kultury Łowieckiej, przesłał oficjalne pismo z gratulacjami dla PZŁ za zorganizowanie takiego wydarzenia. W piśmie zaznaczył, że merytoryczna strona kongresu podniosła na zupełnie nowy, wyższy poziom europejską dyskusję na temat kultury łowieckiej, a organizacja imprezy, którą przygotował Zarząd Główny PZŁ, była perfekcyjna.

E-maili i listów z podziękowaniami za kongres zdążyło już przyjść do Biura Organizacyjnego Kongresu, a także do Rady Naukowej znacznie więcej. Dziękowali w nich za możliwość uczestnictwa w III Międzynarodowym Kongresie Kultury Łowieckiej i Polacy, i goście z zagranicy. Dr Natalia Sołomatina z Państwowego Muzeum Rosyjskiego w Sankt Petersburgu, która wygłaszała na kongresie referat na temat motywów łowieckich w malarstwie rosyjskim XIX wieku, napisała na przykład: „Chciałabym bardzo gorąco podziękować za możliwość wzięcia udziału w kongresie. Program (tego wydarzenia – przyp. MB) okazał się wyjątkowo interesujący i z wielkim zadowoleniem mogłam wysłuchać zaprezentowanych referatów. Wielkie podziękowania składam także za wspaniałą organizację kongresu oraz okazaną pomoc i opiekę w trakcie mojego pobytu w Polsce”.

Niektóre z kongresowych prezentacji wywołały wyjątkowe wrażenie osób, które w liczbie prawie czterystu zebrały się na kongresie. Mocnym wejściem był już wykład inaugurujący Patrona Honorowego Kongresu, sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Żuchowskiego, zatytułowany: Niedźwiedź Mospanie! – Interpretacja IV Księgi „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza („Dyplomatyka i łowy”). W bardzo ekspresyjny, wręcz aktorski sposób minister Żuchowski przedstawił niezwykle ciekawą interpretację zapisów i poszczególnych fraz znanego przecież wszystkim dzieła Mickiewicza, udowadniając, że w pozornie wyłącznie łowieckiej narracji znalazły się całe scenariusze działania w wypadku powstania przeciwko zaborcom.

Furorę – mimo wymuszonej sytuacją życiową osobistej absencji na kongresie – zrobiła, odtworzona z nagrania wideo, prezentacja prof. Jerzego Bralczyka pod hasłem Myśliwy w języku polskim. Z ogromną uwagą słuchano referatu Dietera Stahmanna Kultura łowiecka a duch czasu. Historyczno-kulturowe rozważania ze spojrzeniem na dzisiejsze Niemcy, w którym niemiecki badacz mocno zaakcentował silny wpływ myślistwa na narodową historię i tradycje swego kraju, ale także szerzej w Europie.

Uwagę przykuła sesja poświęcona wpływowi myślistwa i motywów łowieckich na architekturę zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. Z zaprezentowanych w tej części kongresu referatów autorstwa prof. Tadeusza Żuchowskiego, dr. Tadeusza Bernatowicza i dr. Jewgienija Rodionowa wynikał jednoznacznie nie tylko fakt, że historia naszego kontynentu nierozerwalnie związana była m.in. właśnie z myślistwem i polowaniem, ale też wszechobecnością wątków łowieckich w zabytkach materialnych na naszym kontynencie.

Myśliwych i kolekcjonerów, którzy dominowali wśród uczestników kongresu – choć byli tam także naukowcy, muzycy i politycy (patrz: ramka) – zainteresował szczególnie, pozornie bardzo specjalistyczny, lecz przedstawiony z brawurą i znawstwem, referat dr. Arkadiusza Wagnera Motywy łowieckie w oprawach książkowych od średniowiecza do XVIII wieku. Nie tylko kolekcjonerzy, ale także inni goście kongresu słuchali z zainteresowaniem barwnej, ilustrowanej ciekawymi zdjęciami opowieści o bogactwie estetycznym i kunszcie artystycznym opraw z motywami myśliwskimi. Aplauz wywołała też prezentacja dr. Denisa Szeremietiewa z Muzeum Etnograficznego w Sankt Petersburgu Długi żywot arkebuza. Rosyjskie flinty wyrabiane chałupniczo, mówiąca o broni, z jaką prawie do dzisiaj polowano na północnych rubieżach Rosji. W tym drugim wypadku wielu uczestników tak zainteresowało się i samym referatem dr. Szeremietiewa, i jego informacjami o innych zasobach muzealnych w dziale „broń myśliwska” w jego macierzystym muzeum, że wielokrotnie proszono go o telefon, adres i możliwość kontaktu w przyszłości.

Duże zainteresowanie i pełną salę słuchaczy miała także prezentacja dwóch autorów z Podkarpacia, naszych kolegów myśliwych Zdzisława Siewierskiego i Zdzisława Ziobrowskiego Sztandar łowiecki w PZŁ, dotykająca ważnej dla tysięcy myśliwych i wielu kół łowieckich materii, właściwie codzienności funkcjonowania struktur podstawowych w naszym związku i wartości, jaką łowieckie sztandary mogą mieć i mają dla kulturowej tożsamości łowiectwa.

Nie byłoby wreszcie pełnego sukcesu III Międzynarodowego Kongresu Kultury Łowieckiej, gdyby nie muzyka. Zarówno sesja plenarna, poświęcona tej tematyce w tradycji i współczesności łowiectwa, jak i uroczysty koncert galowy, zorganizowany i poprowadzony przez Mieczysława Leśniczaka, muzyka Filharmonii Poznańskiej i równocześ­nie kierownika Reprezentacyjnego Zespołu Muzyki Myśliwskiej PZŁ.

Tutaj – choć ważne było słowo i merytoryczna treść prezentacji – królowały przede wszystkim dźwięki, wyczarowywane przez muzyków, i to zarówno przy okazji samych referatów – jak czynili to m.in. Petr Vacek z Czech (Czeska muzyka myśliwska od 1680 do 1936 roku) czy Krzysztof Kadlec (Zapomniane sygnały i fanfary myśliwskie) – jak i w przeciekawym pokazie brzmienia muzycznych instrumentów myśliwskich Piotra Grzywacza.

Dość powiedzieć, że pod sam koniec drugiego dnia kongresu, bardzo gęstego od wydarzeń i sesji plenarnych, na obradach poświęconych muzyce i podczas wieńczącego kongresu koncertu z udziałem zespołów: „Lovecke Trio” z czeskiej Pragi, „Akteon”, „Trompes de Pologne” i Reprezentacyjnego Zespołu PZŁ, a także indywidualnego mistrza Polski w sygnalistyce Karola Kroskowskiego, sala plenarna „Warszawianki” była pełna. Jeden z kolegów myśliwych, uczestników poprzednich kongresów kultury łowieckiej, który wcześniej musiał wyjechać z kongresu, zadzwonił właśnie tego wieczoru, w trakcie sesji poświęconej muzyce, do jednego z organizatorów imprezy i zapytał, ilu jeszcze ludzi „siedzi na sali”. Kiedy usłyszał, że praktycznie nie ma wolnych krzeseł, westchnął i szepnął: „Niesamowite”.

A taki był po prostu III Międzynarodowy Kongres Kultury Łowieckiej w roku 90-lecia PZŁ.

Maciej Basiewicz

Delegacja władz Klubu Kolekcjonera odebrała Medal św. Huberta przyznany za zasługi w dziedzinie popularyzacji kultury łowieckiej Obradom pilnie przysłuchiwali się reprezentanci wszystkich okręgów PZŁ, a także bardzo liczna grupa gości indywidualnych, miłośników kultury łowieckiej Ze względu na obecność zagranicznych gości i prelegentów wszystkie obrady były tłumaczone symultanicznie na niemiecki, rosyjski i polski Uczestników kongresu przywitał Marek Rogoziński jako przewodniczący Komisji Kultury Łowieckiej Naczelnej Rady Łowieckiej Patronem honorowym kongresu był wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski Inaugurację zaszczycił wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński W kongresie uczestniczyli m.in. poseł Stanisław Wziątek i wiceminister skarbu Urszula Pasławska. Na zdjęciu dalej siedzą Maciej Strawa, prezes Klubu Sygnalistów Myśliwskich, i Zdzisław Siewierski, autor prezentacji o sztandarze łowieckim w PZŁ Tradycyjnie wielki aplauz zebrał za swój występ zespół muzyki par force „Trompes de Pologne” Loveckie Trio – goście z Czech pokazali podczas koncertu kunszt prawdziwych wirtuozów Soliści koncertu galowego muzyki myśliwskiej: prof. Mieczysław Ogórek, Wacław Masłyk i Sławomir Kramm Goście z Niemiec (od lewej): Christoph Hinckelmann, Ralf Roosen i Dieter Stahmann, podkreślali perfekcję organizacyjną kongresu i jego wysoki poziom merytoryczny W kuluarach kongresu było wiele okazji do ciekawych dyskusji na temat kultury łowieckiej i zwyczajnych spotkań dobrych przyjaciół Pamiątkowe zdjęcie laureatów tegorocznego Konkursu im. Włodzimierza Puchalskiego, z udziałem m.in. prezes Związku Polskich Artystów Fotografików Jolanty Rycerskiej Podczas rozmowy w przerwie obrad stoją od lewej: senator Sławomir Preiss, Robert Makłowicz, Wojciech Lemański, prezes NRŁ Andrzej Gdula i minister Piotr Żuchowski Hitem kulinarnym kolacji był – rzadko już dzisiaj serwowany w Polsce – tort pasztetowy z trzech rodzajów pasztetów z dziczyzny Jednym z prelegentów sesji poświęconej znaczeniu kuchni myśliwskiej dla kultury łowieckiej był stały felietonista „Łowca Polskiego” Grzegorz Russak Aplauz sali podczas kolacji wywołała gawęda Roberta Makłowicza. Tu na zdjęciu z jednym z prelegentów kongresu, ks. dr. Edwardem Rusinem W sesji inauguracyjnej licznie uczestniczyli goście honorowi kongresu. Na zdjęciu są m.in. poseł Cezary Olejniczak (drugi od lewej), a dalej europoseł Wojciech Olejniczak, prezes Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski, prezes WASKO Wojciech Wajda, poseł Tomasz Kulesza, Maciej Kaliski z Ministerstwa Gospodarki, minister Piotr Żuchowski, wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak oraz (ostatni z prawej) gospodarz – łowczy krajowy dr Lech Bloch Parlamentarzyści różnych opcji (od prawej): Tomasz Kulesza, Beata Mazurek i Stanisław Wziątek, zjednoczeni sympatią do łowiectwa. Tu razem z Anną Jańczak z okręgu chełmskiego, przewodniczącą Klubu Polskich Dian Śpiewak Wacław Masłyk, satyryk Krzysztof Daukszewicz, fotografik Andrzej Wierzbieniec i aktor Andrzej Grabarczyk reprezentują rozmaite pola sztuki, ale wszyscy kochają myślistwo Wspaniały rzeźbiarz i znakomity myśliwy Andrzej Strumiłło przyjechał na kongres z żoną Elżbietą

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 16 May 2017

    • 15 May 2017

    • 13 May 2017

    • 12 May 2017

    • 11 May 2017

    • 10 May 2017

    • 9 May 2017

    • 8 May 2017

    • 7 May 2017

    • 7 May 2017