Karnawałowe piersi

Potrawka w sosie śmietanowo-musztardowym, wykwintny rosół z pierożkami czy filety z piersi zachwycą gości karnawałowego przyjęcia.

Nic dziwnego – kiedyś przecież takie potrawy królowały na monarszych stołach.

W Polsce, o czym trzeba przy­pominać, bażanty można spotkać tylko dzięki stara­niom myśliwych. Ojczyzną tych wspa­niałych kuraków polnych jest Azja i tylko tam występowały one w sta­nie dzikim. Z racji niebywałej urody kogutów bażanty przez wieki sprowa­dzano do parków przy rezydencjach i do różnych zwierzyńców. Z krzyżówek licznych podgatunków myśliwi wyho­dowali bażanta łownego, którego dziś wiele kół łowieckich wsiedla do łowisk, i to niemałym kosztem.

Udaje się to tylko wtedy, kiedy natu­ralne warunki przyrodnicze sprzyjają takiej operacji. Chodzi o gęste zakrza­czenie, podmokłe, niekoszone łąki, nieużytki, gęste chłopskie zagajniki, kolczaste krzaki ałyczy, tarniny, wznie­sienia, parowy małych cieków wodnych, jeziora czy stawy o mocno zarośniętych brzegach. Bażanty muszą mieć naturalne schronienie przed drapieżnikami futrza­nymi, skrzydlatymi i przed kłusow­nictwem, wciąż jeszcze niestety u nas powszechnym.

W swoim długim żywocie myśli­wego widziałem zarówno przemyślne, jak i prymitywne sposoby nielegalnego zdobywania smacznej bażanciej dziczy­zny. Pomysłowość ludzka nie zna gra­nic i często niweczy wysiłki członków wielu kół łowieckich, którzy kosztem swego wolnego czasu pilnują bażantów w wolierach – najpierw zamkniętych, a później półotwartych, gdzie ptaki ada­ptują się do życia na wolności. […]

Cały tekst w styczniowym numerze „Łowca Polskiego”

Grzegorz Russak / fot. Shutterstock, archiwum Łowca Polskiego.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 15 Jan 2018

    • 13 Jan 2018

    • 12 Jan 2018

    • 11 Jan 2018

    • 10 Jan 2018

    • 9 Jan 2018

    • 7 Jan 2018

    • 6 Jan 2018

    • 5 Jan 2018

    • 4 Jan 2018