Kłopot z piórem

Jednym z trudniejszych do pokonania problemów podczas nauki aportowania jest niechęć do podejmowania ptactwa z suchego pola.

shutterstock_175282961_p

Nie jest to problem rzadki i doty­czy praktycznie wszystkich ras psów. Nie wiadomo też, dlaczego niektóre czworonogi nie mogą przełamać się przed uchwyceniem pióra w kufę. Po prostu tak bywa i musimy wiedzieć, jak temu zaradzić.

Prawie normalne

Pamiętam, że pierwszy raz natkną­łem się na ten problemem jako kilkunastoletni chłopak, kiedy polo­wanie było jedynie moim marzeniem. Sąsiad myśliwy miał młodego wyżła, którego postanowiłem przygotować do polowania jak profesjonalista. Pies był posłuszny, miał dużo pasji i bardzo dobrze wystawiał. Aportował też świet­nie, ale głównie kije. Poszliśmy na polo­wanie i sąsiad strzelił spod klasycznej stójki jednego koguta. Wyżeł podbiegł do niego, obwąchał i… dalej popędził szukać żywych bażantów. Komplet­nie tego nie rozumiałem i wydawało mi się to niedorzeczne. Skoro pięknie nosił patyki, to dlaczego nie przyniósł bażanta? Mój „profesjonalizm” runął. Myślałem, że jestem pierwszym czło­wiekiem na świecie, który stanął przed takim problemem. Jednak od tamtej pory takich psów spotykałem i spoty­kam bardzo wiele.

Dość często zdarza się również, że pies przynosi kaczki z wody, a nie przynosi ich z lądu. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale myślę też, że rozwiązanie tej zagadki nie jest tu najważniejsze. Wystarczy wiedzieć, że tak bywa i że można temu zara­dzić. Równie typowym problemem dotyczącym aportowania jest przy­zwyczajenie się do jednego czy dwóch rodzajów ptactwa. Na przykład pies nosi wyłącznie bażanty i kaczki, a nie chce aportować kuropatw, gęsi, łysek czy grzywaczy.

Dla uspokojenia wielu właści­cieli psów wyjaśnię, że wymienione problemy zdarzają się bardzo często i są do pokonania. Czasami nawet bywa tak, że pies sam się przełamuje i zaczyna przynosić ptactwo z pola albo podejmuje gatunki, które dotąd omijał. Jednak czekanie na taki obrót wydarzeń nie jest dobrym pomysłem. Trzeba działać, i to jak najprędzej.

Różnorodność wskazana

Przynoszenie różnych przedmiotów to jeden z etapów nauki aportowa­nia. Pies powinien przez niego przejść po to, by nauczyć się tej czynności od strony technicznej. Musi wiedzieć, że jeśli coś znajdzie i chwyci w pysk, to natychmiast trzeba przynieść to przewodnikowi.

Pierwszym błędem, jaki popeł­niają właściciele psów, jest rzucanie szczeniakom ciągle tej samej zabawki. Właściwie już na tym etapie możemy zauważyć mechanizm, który ukie­runkowuje psa na jeden tylko aport. Znam czworonogi, które uczone były od szczeniaka zabawy piłeczką i nic innego nigdy nie przyniosły.

Andrzej Wilczopolski / fot. Shutterstock.

shutterstock_462078862 shutterstock_62338441 shutterstock_63637441 shutterstock_87588538
lowiec_baner_10_2016

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3
  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 19 Oct 2017

    • 17 Oct 2017

    • 16 Oct 2017

    • 15 Oct 2017

    • 14 Oct 2017

    • 13 Oct 2017

    • 11 Oct 2017

    • 10 Oct 2017

    • 9 Oct 2017

    • 9 Oct 2017