fot. Shutterstock

Klub kłusowników

0
18

Prokuratura amerykańskiego stanu Waszyngton zamknęła niedawno pierwszy etap śledztwa w sprawie bulwersującej tamtejszą społeczność myśli­wych. Na pograniczu stanów Waszyngton i Oregon od kilku lat znajdowano niepo­kojące ilości martwych zwierząt. Wszystko wskazywało na to, że sprawcami są kłusow­nicy, gdyż wbrew amery­kańskiemu prawu sprawcy nie zagospodarowywali tusz i nie interesowały ich trofea.

Strażnicy parków w porozumieniu z poli­cją montowali w lasach ukryte kamery mające usta­lić sprawców i dostarczyć dowodów. Kilkuletnie śledz­two doprowadziło do ujaw­nienia istnienia klubu kłu­sowników. Kilka tygodni temu aresztowano 17 osób, którym postawiono zarzuty. Wiele wskazuje na to, że skala tego zjawiska była ogromna. Sprawcy rywalizowali o to, który z członków klubu wykaże się największą skutecznością, a swoimi sukcesami chwali się w zamkniętych kanałach mediów społecz­nościowych. Szacuje się, że ich ofiarą padły tysiące zwierząt.

(MA)