Koperek zamiast Wazy

O kuchni szwedzkiej wiemy – zdawałoby się – niewiele. Tymczasem nie brak przepisów wspólnych, choćby na sos koperkowy.

Szwedzi podają go z gotowaną łosiną, my – z oczywistych przyczyn – musimy się zadowolić jeleniną.

Zapytam: co łączy Polskę i Szwe­cję, rzecz jasna poza dynastią Wazów i dostępem do Bałtyku? Zamiłowanie do napojów wyskoko­wych, powiecie, lecz przecież ta przy­padłość, zwana czasami opilstwem, charakteryzuje też kilka innych nacji. Gdyby mnie ktoś o to pytał, bez waha­nia wskazałbym rzecz jedną, niedostrze­ganą powszechnie, lecz jakże czytelną dla kogoś, kto kulturą kulinarną się zajmuje. Uważam mianowicie, że owo polsko­-szwedzkie iunctim to niezwykle silna predylekcja do koperku.

Tak, koperek łączy te dwie nacje bardziej niźli dynastia Wazów. Dzie­lił nas nawet Zygmunt III – ten sto­jący na kolumnie w Warszawie – gdyż Szwedzi pozbawili go korony, nie chcąc w luterańskim kraju mieć za władcę gorliwego katolika, a Zygmunt szwedz­kiej korony się nie zrzekł i wciągnął Rzeczpospolitą w wyniszczające wojny, których późniejsze skutki przyczyniły się do upadku Polski i Litwy. Jako wycho­wanek jezuitów Zygmunt nie zgodził się na objęcie tronu carskiego przez swego syna, królewicza Władysława, gdyż warunkiem bojarów było przejście Wła­dysława na prawosławie. Dziś widzimy jasno, choć i wówczas można było dostrzec, że jednak Moskwa warta jest mszy. Zatem Zygmunt III Waza odpada […]

Cały tekst w lutowym numerze „Łowca Polskiego”

Robert Makłowicz / fot. iStock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter