fot. Brian Gratwicke - flickr

Kulka za tygrysa

0
9

W Indiach Zachodnich strażnicy leśni mają prawo strzelać do kłusowników bez ostrzeżenia. Władze wydały wojnę polującym na tygrysy.Ochrona tygrysów w Indiach Zachodnich traktowana jest przez władze bardzo poważnie. Strażnicy leśni mają prawo zastrzelić kłusownika na miejscu, bez ostrzeżenia. Jest to element zakrojonej na szeroką skalę akcji tępienia kłusownictwa. Władze Maharashatra oświadczyły, że ranienie lub zabicie podejrzanego kłusownika nie będzie traktowana jako przestępstwo. Jak powiedział w uzasadnieniu Patangrao Kadam, minister leśnictwa Maharashatry: „Strażnicy nie mogą być oskarżani o naruszenie prawa podczas czynności prowadzonych wobec kłusowników”.

Ze względu na kurczącą się liczbę tygrysów na wolności, zapowiedziane zostały dodatkowe środki ochrony. W teren wyruszy zwiększona liczba strażników. Patrolom przekazano dodatkowy sprzęt, w tym pojazdy terenowe. Zapowiedziano również specjalny budżet na nagrody finansowe dla osób dostarczających informacje pozwalające na ujęcie kłusowników, paserów i przemytników.

Na świecie żyje dziś na wolności około 3200 tygrysów, z czego połowa w Indiach. Od początku roku łupem kłusowników padło tam 14 kotów, 8 z nich na terenie stanu, w którym dziś można już legalnie zabijać kłusowników.

Aleksander Taras / fot. Brian Gratwicke – flickr, Paul Mannix – flickr bjoern – flickr

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię