Kup sobie rogi

Rzecz całą z trofeami rozpoczęli Grecy, którzy powracając z wojen, jako dowód swojego bohaterstwa wystawiali na widok publiczny zbroję pokonanego wroga.

Już prawie 120 tysięcy osób podpisało petycję do portalu aukcyjnego, żądając zakazu han­dlowania myśliwskimi trofeami. W uza­sadnieniu piszą pogardliwie, że trofeum łowieckie to nic innego, jak świadectwo brutalnego gwałtu, jaki zadawany jest naturze; że to ponure artefakty mordu – powód bardziej do wstydu aniżeli dumy – symbol przynależności do zakła­manego i hermetycznego światka współczesnych morderców zapamiętale oddających się swojej sadystycznej pasji.

Gwałciciele, mordercy, sadyści – aż tyle obelg z powodu „rogów”? A może z powodu karabinu? Gdyby tę samą gadzinę zadźgać dzidą albo jej łeb gołymi rękami ukręcić, to wtedy – zda­niem pięknoduchów – zasługiwaliby­śmy na trofeum?

Prymitywne metody uśmiercania zwierząt, które występują w kultu­rach zbieracko-łowieckich, wydają się dziś równie barbarzyńskie, co karanie przestępców nabijaniem na pal. Natu­ralne zasady są proste, ale też bezlitosne – tu nie ma miejsca na sentymenty. W społeczeństwach pierwotnych nie ma także miejsca na trofea – niejadalne części upolowanych zwierząt są wyko­rzystywane do produkcji narzędzi, odzienia, ozdób czy talizmanów. Ponie­waż w centrum tych społeczności znaj­duje się zasada dzielenia się zasobami, krzywo się patrzy na każdego, kto się przechwala. Tam, gdzie się akcentuje skromność i równość, myśliwy stara się umniejszać wagę swoich dokonań.

My żyjemy jednak w świecie zachodnim, gdzie sławi się indywi­dualny sukces, a osobom, które go odniosły, pozwala się zatrzymać zyski. W takim środowisku, jak twierdzą prymatolodzy, skromność może być niebezpieczna. […]

Cały tekst w listopadowym numerze „Łowca Polskiego”

Paweł Biliński / fot. Rafał Łapiński.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017