Łowiecka tożsamość

Kultura i tradycje łowieckie decydują o tożsamości pol­skich myśliwych, bez czego nie byłoby ani znaczącej obecno­ści myślistwa w polskiej historii, ani siły współczesnego łowiectwa.

Taki motyw przewijał się w wielu wypo­wiedziach i referatach wygłoszonych podczas IV Kongresu Kultury Łowiec­kiej, który odbył się w dniach 15–17 czerwca br. na zamku w Pułtusku.

Uroczyste otwarcie imprezy miało wyjątkowy charakter zarówno ze względu na obecność ministra środowiska Henryka Kowalczyka, jak i fakt, że kongres był jednym z centralnych wydarzeń związa­nych z obchodami 95-lecia Polskiego Związku Łowieckiego.

Mówił o tym sam minister Kowal­czyk, podkreślając, że myślistwo nie tylko stanowi cenną i ważną tradycję w dziejach naszego kraju, ale też całe środowisko myśliwych pełni niezwy­kle ważną rolę w ochronie przyrody. Istotna z punktu widzenia nie tylko uczestników pułtuskiego kongresu, ale też wszystkich myśliwych była dekla­racja ministra wspierania naszego związku w jego codziennym funkcjo­nowaniu i działaniach.

Do zadań, jakie w roku jubileuszu 95-lecia PZŁ czekają polskich myśliwych, nawiązał w swoim wystąpieniu łowczy krajowy Piotr Jenoch. Mówił, że w przeszłości polskie łowiectwo niejednokrotnie przeżywało trudne chwile i poważne kryzysy, ale właśnie dzięki zaangażowaniu tysięcy członków naszej organizacji i jedności myśliwych związek zawsze wycho­dził z takich sytuacji wzmocniony i gotowy do skutecznego działania.

Łowczy krajowy wskazał także, że zmienione w czerwcu regulacje dotyczące szkód łowieckich, prze­kazujące zadanie szacowania szkód w ręce regionalnych izb rolniczych, powinny znacząco pomóc w budowa­niu dobrych relacji między myśliwymi i rolnikami.

Odnosząc się bezpośrednio do IV Kongresu Kultury Łowieckiej, Piotr Jenoch podkreślił, że wydarzenie to nieprzypadkowo odbywa się w Puł­tusku – najstarszym z miast Mazow­sza. Zaakcentował przy tym bogac­two historii polskiego łowiectwa, jego trwałą obecność w polskiej sztuce, poczynając od literatury i malarstwa, na architekturze tysięcy polskich zabytków kończąc.

Łowczy wskazał na aktyw­ność PZŁ w kultywowaniu trady­cji i wspieraniu kultury łowieckiej, trwałą obecność w związkowych strukturach klubów, takich jak Klub Sygnalistów czy Klub Kolekcjonera i Kultury Łowieckiej, co nie tylko wzbogaca i umacnia myśliwską toż­samość, ale też pozwala promować łowiectwo w społeczeństwie. Kultura łowiecka, zdaniem przewodniczą­cego ZG PZŁ, jest jednym z instru­mentów, które pozwolą nam zmie­niać stosunek wielu Polaków do nas i do naszej pasji.

Swoistym dopełnieniem tych oficjalnych wystąpień był wykład inauguracyjny wygłoszony pod­czas uroczystości otwarcia przez prof. Dariusza Gwiazdowicza, prze­wodniczącego Komitetu Nauko­wego IV Kongresu Kultury Łowiec­kiej. Mówił on zarówno o historii łowiectwa, jak i tradycji prowadze­nia gospodarki łowieckiej, a także o wielkim znaczeniu ochrony przy­rody jako elementu towarzyszącego myśliwym przez stulecia historii. A kończył swoje wystąpienie katalo­giem propozycji dotyczących wyko­rzystania tradycji łowieckich w celu skutecznej i profesjonalnej budowy mocnej pozycji myśliwych współcześnie, łącznie z wpisaniem polskiego łowiectwa na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

Pułtuski kongres zgromadził, co warto podkreślić, kilkudziesięciu naukowców z wielu uczelni naszego kraju, a także myśliwych pasjonatów tradycji łowieckich, m.in. z Klubu Kolekcjonera i Kultury Łowieckiej, którzy podczas sesji tematycznych przedstawiali referaty poświęcone zarówno historii łowiectwa, jak i współczesnym przejawom obecności szeroko rozumianej kultury w życiu myśliwych, kuchni myśliwskiej nie wyłączając.

Piotr Baraniecki / fot. Andrzej Wierzbieniec oraz archiwum „ŁP”

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter