Na pióro i baribala

Mieszkający w amerykańskim stanie Wisconsin Phil Anderson nie przypuszczał, że polowanie na kuraki może być śmiertelnie niebezpieczne.

Mieszkający w amerykańskim stanie Wisconsin Phil Anderson nie przypuszczał, że polowanie na kuraki może być śmiertelnie niebezpieczne. Polowanie trwało w najlepsze, na trokach wisiało już kilka cieciorników (północnoamerykański gatunek jarząbka), kiedy jego pies, buszujący w kępie pobliskich krzaków, zaskowyczał z przerażenia. Myśląc, że chodzi o zaskoczony rudel jeleni, Anderson wskoczył za psem w zarośla i… stanął twarzą w pysk z mocno poirytowaną samicą baribala.

– Krzyknąłem jeszcze na psa, ale niedźwiedź powalił mnie na plecy. Potarmosił mnie chwilę, po czym zwrócił się do psa – opowiada Anderson. Myśliwy otrząsnął się, stanął na własnych nogach i okrzykami bezskutecznie próbował odgonić napastnika. Nie spodobało się to niedźwiedzicy, która natychmiast zaatakowała mężczyznę. Tym razem Anderson zdołał sięgnąć po strzelbę, w ostatniej chwili przypominając sobie, że broń załadowana jest cienkim śrutem…

Zwierzę przyjęło pełny ładunek drobnego śrutu, padając w ogniu. Poraniony myśliwy z poturbowanym psem musieli pokonać jeszcze ponad milę z powrotem do samochodu, skąd udało się wezwać pomoc.

– Na pamiątkę spotkania z 275-funtową niedźwiedzicą pozostały mi całkiem spore blizny. Ramiona mam podrapane i pogryzione od łokci po nadgarstki. Cała klatka piersiowa jest również mocno podrapana. Niektóre rany wymagały interwencji chirurga – opowiada Anderson.

– Pies również dostał swoje, ale obaj z pewnością się wyliżemy. Może nawet zdążymy na końcówkę sezonu… Niedaleko miejsca, gdzie natknęliśmy się na niedźwiedzicę, jest takie wspaniałe miejsce na jarząbki…

Gabriel Wolniewicz / fot. et.wikipedia.org

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017

    • 3 Dec 2017