Otwarcie sezonu

W kole „Cyranka” z Oświęcimia do kaczego sezonu myśliwi przygotowują się cały rok. Efekty? Plan odstrzału to 700 kaczek i 300 łysek!

Jak wiadomo, na kaczki Ernest Hemingway jeździł do pół­nocnych Włoch. W powie­ści „Za rzekę, w cień drzew” opi­sał zarówno polowanie na wodach laguny, jak i romans z contessą Renatą w urzekającej scenerii mia­sta świętego Marka. Dziś Papa z powodzeniem mógłby przyjechać na pióro do nas! W Kole Łowieckim „Cyranka” z Oświęcimia rozkłady po jednodniowym polowaniu zbio­rowym sięgają nawet 200 kaczek. A Bielsko-Biała to wprawdzie nie Wenecja, ale też zachwyca i jako tło na romantyczne spotkanie nada się doskonale.

Początek sezonu to w „Cyrance” święto, do którego przygotowania trwają przez cały rok. Bo – jak powtarza łow­czy Jan Nykaza – zwierzyna drobna, w tym kaczki, bez myśliwego i jego czuj­nego oka po prostu sobie nie poradzi. W wydanym przed wojną fundamental­nym dziele „Łowiectwo” Wiesław Kraw­czyński napisał, że „hodowla kaczek ma ograniczone tylko zastosowanie”. W opinii Krawczyńskiego koncentrować się należało na ochronie gniazd, utrzy­mywaniu spokoju w czasie lęgowym i tępieniu drapieżników – przede wszyst­kim jastrzębi i siwych czapli. O ile wobec tych pierwszych jesteśmy bezradni, to trzeba pamiętać, że czapla została w Polsce objęta częściową ochroną gatunkową. Oznacza to, że RDOŚ może wydać zgodę na odstrzał w obrębie hodowlanym. Zgodę taką wydaje się na prośbę właściciela stawu, a odstrzału – za jego zgodą – mogą dokonywać osoby posiadające broń myśliwską zare­jestrowaną do celów łowieckich.

Jednak czy to naprawdę wszystko, co myśliwi mogą dziś uczynić dla kaczek? W opinii Jana Nykazy zdecydo­wanie nie!

Dzik lub kaczka

Koło „Cyranka” gospodaruje w dwóch obwodach: polnym i leśnym. Kaczki występują tylko w tym pierw­szym – niewielkim, a na dodatek mocno zurbanizowanym. Chociaż powierzch­nia użytkowa to zaledwie 2,5 tys. ha, na brak wody nikt nie narzeka. 25 stawów hodowlanych i porośnięte trzci­nami bajorka oraz wiślane starorzecza to w sumie około 400 ha. […]

Cały tekst w sierpniowym numerze „Łowca Polskiego”

Bartosz Marzec / fot. Zbigniew Ciemniewski, Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter