Pierwsza strzelba II RP

0
14

Oficerowie dwudziestolecia międzywojennego oprócz akademii wojskowych „kończyli” również wyższą uczelnię św. Huberta, która wychowała całe zastępy wytrawnych myśliwych. 

Najwyższą lokatę wśród kadry oficerskiej zdobył marszałek Edward Śmigły-Rydz (1886–1941). Myśliwy, żołnierz, mąż stanu. Bez wątpienia jedna z naj­bardziej tragicznych postaci najnowszej historii Polski. Urodził się w Brzeżanach nad rzeką Zgniłą Lipą, małym miasteczku Galicji Wschod­niej. Jego ojcem był Tomasz Rydz, syn kowala, plutonowy cesarsko-królew­skiego 7. Pułku Ułanów. Matką była Maria z domu Babiak – córka miej­scowego listonosza. Tomasz Rydz zmarł, gdy Edward miał 2 lata, a matka umarła, gdy chłopiec liczył sobie 10 lat. Zajął się nim dziadek, Jan Babiak. Później dzieckiem zaopiekowali się Uranowiczowie, inteligencka zamożna rodzina. Dzięki ich wsparciu Edward mógł pójść do gimnazjum św. Anny w Brzeżanach, gdzie w 1905 roku zdał maturę z wyróżnieniem. Zresztą na wszystkich uczelniach, kursach i aka­demiach przyszły marszałek otrzymy­wał oceny celujące.

W 1908 roku wstąpił do Związku Walki Czynnej, po wybuchu wojny został dowódcą 1. Pułku Piechoty Legionów. Gdy Józef Piłsudski został uwięziony w Magdeburgu, objął kierow­nictwo Polskiej Organizacji Wojskowej. W wojnie z bolszewikami okazał się wyróżniającym i odważnym żołnierzem.

Po odzyskaniu przez Polskę niepod­ległości czas wolny od służby mógł poświęcić swej największej pasji – łowiectwu. 31 maja 1927 roku został wybrany na prezesa Wojskowego Towarzystwa Łowieckiego w Warsza­wie. […]

Cały tekst w marcowym numerze „Łowca Polskiego”

Piotr Załęski