Puchar prezydenta Konina

Trzy tygodnie po eliminacjach I rundy ligi strzeleckiej na konińskiej strzelnicy odbyły się zawody o puchar prezydenta miasta, o który walczyło 72 strzelców, w tym aż 22 powszechniaków.

Uroczystego otwarcia zawodów dokonał łowczy okręgowy Bernard Rux, po którym sędzia główny Marek Świerczek przedstawił sędziów i omówił regulamin zawodów. Po całodniowej rywalizacji w klasyfikacji mistrzowskiej pierwsze miejsce z wynikiem 477/500 punktów zajął Łukasz Adamski z Opola. Drugą lokatę wystrzelał 476 punktami Tomasz Huminiak z Wrocławia. Trzecim strzelcem okazał się również reprezentant Wrocławia Piotr Szpak, który zdobył 468/500 punktów.

Organizatorzy przewidzieli również nagrody dla najlepiej strzelających myśliwych klasy powszechnej. W tej klasyfikacji na wszystkich stopniach podium stanęli przedstawiciele ZO PZŁ w Koninie. Najlepszym okazał się Adam Grobelny, który zdobył 455/500 punktów, drugie miejsce z wynikiem 449/500 punktów przypadło Wojciechowi Podbielniakowi a trzecią lokatę punktów wywalczył Paweł Dzikowski, uzyskując 448/500.

Wręczenia nagród w imieniu Prezydenta Konina dokonał jego zastępca Sławomir Lorek w towarzystwie prezesa Okręgowej Rady łowieckiej w Koninie Bronisława Roweckiego.

Po zawodach udało nam się porozmawiać ze zdobywcą drugiego miejsca – Tomaszem Huminiakiem, myśliwym młodego pokolenia, dla którego strzelectwo to pasja życia.

– Łowiectwem i strzelaniem zainteresował mnie mój dziadek, który – gdy miałem trzynaście lat – zabrał mnie na strzelnicę WKS „Śląsk” we Wrocławiu i namówił do trenowania konkurencji dzik w przebiegu – mówi Huminiak. – Po czterech latach przestałem trenować tę konkurencję, ale chęć do strzelania pozostała. Dopiero osiem lat temu powróciłem do strzelectwa, tym razem jednak zainteresował mnie wielobój myśliwski, składający się aż z siedmiu konkurencji. W 2005 roku po raz pierwszy pojechałem na zawody centralne i były to Mistrzostwa PZŁ w klasie powszechnej. Zająłem tam z wynikiem 401/500 punktów 53 miejsce. Od tego momentu przyłożyłem się do treningów i zacząłem strzelać regularnie. Rok później na zawodach o „Puchar Grodu nad Prosną” wystrzelałem 489/500 punktów i zająłem pierwsze miejsce. Ponadto udało mi się w zeszłym roku zająć szóste miejsce na Mistrzostwach PZŁ w klasie mistrzowskiej. Oprócz tego za swój największy sukces uważam również zajęcie wraz z drużyną KŁ „Jeleń” z Wrocławia w 2010 roku pierwszego miejsca w na Krajowym Konkursie Kół Łowieckich im. Ignacego Stachowiaka.

– Strzelectwo tak jak wspomniałem jest moją największą pasją, dlatego staram się być na strzelnicy jak najczęściej. Trenuję co najmniej dwa, trzy razy w tygodniu. Zawsze mam rozpisany plan strzelań i nigdy nie strzelam więcej niż dwie, no może trzy konkurencję w czasie jednego dnia. Najczęściej trenujemy naszą drużyną, gdzie nawzajem jesteśmy swoimi trenerami.

Wacław Matysek

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter