Spacer po rusznikarni

W XV wieku nikt by nie pomyślał, że słynące z młynów Birmingham będzie kiedyś potęgą w produkcji broni. Dzielnicą rusznikarzy stała się legendarna Gun Quarter.

Począwszy od XVII stulecia produkowano tu broń na potrzeby wojska i myśliwych. W szczycie rozkwitu w Birmingham prosperowało 578 zakładów rusznikarskich, zatrud­niających tysiące ludzi. Na początku XIX wieku dzielnicę opuszczało 14 000 sztuk broni tygodniowo.
A podczas wojen napoleońskich lat 1803–1815 mogło tu zostać wyprodu­ kowanych nawet ponad trzy miliony sztuk broni. W tamtym czasie rusz­ nikarze z Birmingham zaopatrywali armię brytyjską w dwie trzecie armat. W latach 30. XX wieku, kiedy zaczęły powstawać duże fabryki, Gun Quarter zaczęła tracić na znaczeniu.

Po II wojnie światowej, w wyniku wygaśnięcia 100­letnich dzierżaw, część budynków rozebrano, a teren przezna­ czono pod budowę obwodnicy Birming­ ham. Z dawnej świetności dzielnicy pozostało niewiele: kilka zakładów rusznikarskich i kultowy pub, w którym spotykali się rzemieślnicy po skończo­ nej pracy.

Dziś okolica Gun Quarter uznana jest za jedno z najbardziej niebezpiecz­ nych miejsc w Europie, co roku odno­ towuje się tam okolo 500 przestępstw
z użyciem broni palnej i rekwiruje się setki sztuk nielegalnych egzemplarzy.
To miejsce jest solą w oku birmingham­ skiej policji. Władze miasta chcą zmie­ nić nazwę dzielnicy na Makers’ Quarter. Liczą, że zmienią w ten sposób jej repu­ tację, bo Gun Quarter brzmi groźnie.

Duch dawnego rusznikarstwa jednak nie zaginął. Znalazła się bowiem grupa ludzi, która walczy o zachowanie tra­ dycyjnej nazwy i objęcie dzielnicy spe­ cjalną ochroną. W końcu Gun Quarter to kawał historii światowego rusznikar­stwa i handlu bronią. […]

Katarzyna Lewańska-Tukaj

Cały tekst w kwietniowym numerze „Łowca Polskiego”

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter