Stek ekstatyczny

Szkocja bardziej się nam kojarzy z „wodą życia” niż z potrawami z dziczyzny. A to stamtąd pochodzi stek z jelenia w sosie z czerwonego wina i sardeli.

Kiedy już spożyjecie Państwo wszystkie karpie, szczupaki, karaski oraz liny, kiedy posili­cie się barszczem, grzybami i makiem, zadość w ten sposób czyniąc wigilij­nej tradycji, pomyślcie o czymś równie uroczystym i smacznym, wszakże nie­podlegającym wigilijnym kanonom, gdyż przeznaczonym na niewigilijny świąteczny stół. A jeśli Wam się myśleć nie chce, spieszę z odsieczą, proponując ekstatyczne steki z jelenia, tym razem z arsenału kuchni szkockiej.

Szkocja kojarzy się u nas z wie­loma rzeczami, lecz kulinarne kono­tacje nie odgrywają w tej myślowej zabawie zasadniczej roli. Wyobraźnia podsuwa nam obrazy gór rozległych, zamczysk, jezior i wrzosowisk, męż­czyzn w spódnicach, czyli kraciastych kiltach, grających na dudach, mylnie u nas nazywanych kobzami. Jeśli coś szkockiego do spożycia myśl nam pod­suwa, to chodzi raczej o coś w płynie, czyli whisky, z rzeczy jadalnych o stałej konsystencji może to ewentualnie być łosoś, gdyż raczej powszechnie wiemy, że dzikich łososi w Szkocji nie bra­kuje. I tyle, chyba że jeszcze porridge, czyli owsianka. […]

Cały tekst w grudniowym numerze „Łowca Polskiego”

Robert Makłowicz / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus