fot. iStock

Szalone jelenie

0
17

Rok temu w Norwegii stwierdzono oficjalnie chorobę CWD. Wyniki badań naukowych na razie nie potwierdzają obaw, że choroba może stanowić zagrożenie dla ludzi.

Mija już prawie 30 lat od wybuchu epide­mii choroby sza­lonych krów, jak potocznie zwano gąbczastą encefa­lopatię bydła. Wielu z nas pamięta emocje oraz strach, jaki wzbudzała ta choroba, oraz problemy na rynku wołowiny. Niestety problem powraca i to ze zdwojoną siłą, a problem dotyczy szczególnie nas – myśliwych. Na terenie Europy stwierdzano prze­wlekłą wyniszczającą chorobę jelenio­watych (CWD).

Jest to choroba prionowa, którą dotąd stwierdzono u łosi, jeleni szlachetnych, reniferów, mulaków, jeleni wirginijskich oraz wapiti, ale nie wyklucza się również wystę­powania choroby u pozostałych gatunków jeleniowatych, w tym sarny i daniela. Na razie oficjalnie potwierdzono ją w Norwegii, ale przypomnę, że afrykański pomór świń do Polski kroczył też przez kilka lat, a miał zdecydowanie dalej niż 1000 kilometrów.

Warto być przygotowanym na wystąpienie tej choroby i poznać nowego wroga. CWD występuje w większości u dorosłych zwierząt. Choroba ma postępujący przebieg i zawsze kończy się śmiercią zarażo­nego zwierzęcia. Najbardziej stałym i widocznym objawem jest utrata wagi. Ponieważ jest to choroba układu nerwowego, w większości przypad­ków obserwuje się zmiany zachowa­nia, takie jak oddalanie się od innych zwierząt, apatia, opuszczenie łba i chodzenie w kółko. U łosi CWD objawiało się nadpobudliwością i ner­wowością, a także ślinotokiem i obna­żaniem zębów.

Pozostaje pytanie: jak choroba roz­przestrzenia się w środowisku? […]

Cały tekst w sierpniowym numerze „Łowca Polskiego”

Bartłomiej Popczyk / fot. iStock / Hodowla i ochrona.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię